niedziela, 30 kwietnia 2017

Post z nowościami

Post z nowościami
Nova Kosmetyki to polski producent wysokiej jakości kosmetyków naturalnych. Firma powstała stosunkowo niedawno, bo w 2011 roku odpowiadajac na potrzeby i wysokie wymagania dzisiejszych konsumentów. Kosmetyki tej firmy są hipoalergiczne. Nie zawierają w składzie: parafiny, pochodnych ropy naftowej, silikonów, parabenów, konserwantów, szttucznych barwników, alergenów, GMO i PEG. Seria kosmetykow Go Cranberry tworzona jest w oparciu o naturalne składniki z certyfikatem ekologicznym, bazą w każdym kosmetyku z tej serii jest olej żurawinowy. Kosmetyki z tej firmy są wegańskie.
Rozpoczęłam współpracę z firmą Nova Kosmetyka, dostałam do przetestowania i oceny 4 produkty: lekki krem - lekka formuła krem nawilżający do twarzy na dzień, szampon do włosów cienkich, intensywnie regenerująca maska do włosów z kolagenem i olejem żurawinowym i balsam łagodzący.
Za miesiąc przeczytacie czy te produkty się u mnie sprawdziły.


Lekka formuła- krem nawilżający do twarzy na dzień

Balsam łagodzący do ciała

Szampon do włosów- włosy cienkie

Intensywnie regenerujaca maska do włosów z kolagenem i olejem żurawinowym










wtorek, 25 kwietnia 2017

Francuskie mleczko do ciała- aksamitna skóra z Eco lab

Francuskie mleczko do ciała- aksamitna skóra z Eco lab

Od producenta: Francuskie mleczko do ciała – aksamitna skóra - zawiera ponad 98,7 % składników pochodzenia roślinnego. Wchodzące w skład mleczka składniki: borówka brusznica, organiczny olej z pestek moreli, peptydy owsiane, olejek lawendowy, ekstrakt magnolii, ekstrakt z owoców granatu – odmładzają, tonizują, odżywiają, nawilżają skórę a także stymulują syntezę kolagenu i elastyny w skórze co zapobiega utracie jędrności i elastyczności. Koją skórę po długim przebywaniu na słońcu. Przywracają skórze aksamitny wygląd.

Skład mleczka: Aqua, Vaccinium Vitis Leaf Floral Water (napar z liści borówki brusznicy), Organic Armeniaca Vulgaris Oil (organiczny olej z pestek moreli), Glycerin, Caprylic /Capric Triglycerides (emolient pochodzenia roślinnego), Sativa Oat Peptids (peptydy owsiane), Lavandula Angustifolia Oil (olejek lawendowy), Armeniaca Vulgaris Extract(ekstrakt z brzoskwini), Magnolia Acuminata Bark Extract (ekstrakt magnolii), Punica Granatum Extract (ekstrakt z owoców granata), Acrylates/Vinyl Isodecanoate Crosspolymer(wpływa stabilizująco na emulsje, zapobiega wytrącaniu się pigmentów i osadów z emulsji), Perfume, Sodium Hydroxide (wodorotlenek sodu), Benzoic Acid (substancja konserwujaca), Sorbic Acid (substancja kosnerwujaca), Dehydroacetic Acid ( kwas dehydrooctowy. Pełni rolę konserwantu. Zabezpiecza kosmetyk przed rozwojem bakterii. Dopuszczony do stosowania w kosmetykach naturalnych). Benzyl Alcohol (konserwant).

Jakie są moje odczucia po używaniu tego mleczka ? Kosmetyk znajduje się w buteleczce o pojemności 250 ml. Kosmetyk posiada pompkę, która ułatwia stosowanie produktu. Mleczko ma konsystencję tłustawą. Trzeba dłuższą chwilę odczekać zanim się wchłonie. Ma bardzo przyjemny zapach soczystej brzoskwini. Skóra po jego użyciu jest miękka i dobrze nawilżona. Chętnie kupię go ponownie.

Mleczko kupiłam za 17,90 i jest to bardzo przyjemna cena :)

poniedziałek, 24 kwietnia 2017

Współpraca

Chętnie podejmę współpracę z naturalnymi firmami kosmetycznymi, polegającą na testowaniu i recenzowaniu produktów, jak również organizowaniu konkursów.

W sprawie współpracy proszę pisać na mojego maila: usiadebska@gmail.com

poniedziałek, 17 kwietnia 2017

Brzozowa pomadka z Sylveco

Brzozowa pomadka z Sylveco
Moja ulubiona pomadka do ust to brzozowa pomadka z Sylveco.

 
Od producenta: Brzozowa pomadka ochronna z betuliną jest hypoalergiczna i zawiera tylko naturalne składniki. Masło Shea (karite) i masło kakaowe wygładzają i uelastyczniają usta, natomiast olej sojowy, jojoba i wiesiołkowy nawilżają je oraz zapobiegają ich wysychaniu i pękaniu.  Pomadka stanowi doskonałą barierę ochronną przed mrozem, wiatrem i promieniami słonecznymi.

Skład pomadki:  Glycine Soja Oil, Cera Alba, Lanolin, Butyrospermum Parkii Butter, Simmondsia Chinensis Seed Oil, Oeonthera Biennis Oil, Theobroma Cacao Seed Butter, Betulin, Carnauba Wax.

Jak widzicie skład pomadki jest bardzo dobry: olej sojowy, lanolina, masło shea, olej jojoba, olej z nasion wiesiołka, masło kakaowe, betulina, wosk carnauba.

Moje odczucia w trakcie stosowania pomadki: mam duży problem z wysuszeniem ust, w pewnym momencie miałam wysuszone i popękane do krwi usta balsamy i pomadki z drogerii nie dawały sobie z tym problemem rady :( wtedy sięgnęłam po brzozową pomadkę, moje usta zostały w końcu dobrze nawilżone i zregenerowane. Pomadka okazała się w 100 % trafionym wyborem. Jestem z jej stosowania bardzo zadowolona i na pewno sięgnę po nią ponownie.
Swoją pomadkę kupiłam w sklepie Lawendowa Mydlarnia za 10,50 zł.

piątek, 14 kwietnia 2017

Biała glinka

Biała glinka
Your Natural Side to polska marka kosmetyków naturalnych. Marka posiada w swojej ofercie kosmetyki wegańskie, nie testowane na zwierzętach, z certyfikatem ekologiczności- Soil Association Organic.
Ma w swojej ofercie: oleje kosmetyczne, masła naturalne, hydrolaty, glinki, serum z wit E i afrykańskie czarne mydło.


Biała Glinka to najdelikatniejsza z glinek. Glinka Kaolin nazywana jest także porcelanową lub chińską. Jesli zastanawiacie się skąd pochodzi jej nazwa, to wywodzi się od chińskiej góry Gaoling. Po otwarciu opakowania, moje ma pojemność 50g ukazuje nam się biały proszek. Białą glinkę możemy zastosować do wszystkich typów skóry, ze szczególnym naciskiem na delikatną i wrażliwą. Glinka ma działanie oczyszczające skórę z zanieczyszczeń i ściągające pory. Kaolin jest produktem w 100 % naturalnym. Pozytywne właściwości glinka zawdzięcza mikroelementom, takim jak: krzem, glin, żelazo, potas, magnez i wapń. Białą glinkę możemy wykorzystać jako maseczkę, dodajemy 3 łyżeczki proszku i 3 łyżeczki wody mineralnej lub przegotowanej, możemy też zamiast wody dodać do maseczki ulubiony hydrolat a także olej (ja dodaję olej jojoba). Glinkę rozrabiamy w szklanej badz drewnianej lub gumowej miseczce. Aby glinka nie straciła swoich właściwości, nie możemy używać nic metalowego. Do mieszania glinki najlepiej używać drewnianej szpatułki. Nakładamy maseczkę na twarz i pzoostawiamy ok 10-15 minut, nie pozostawiając do wyschnięcia. Można co jakiś czas spryskiwać twarz wodą termalną, aby maseczka nie zaschła.

Biała glinka sprawdzi się także przy myciu twarzy. Łyżeczkę glinki zalewamy wodą, tak aby powstała papka. Powstałą papkę nakładamy na twarz, chwilę masujemy a nastepnie zmywamy ciepłą woda. Taki sposób oczyszczania twarzy sprawdzi się w przypadku skóry tłustej, zanieczyszczonej, jak również wrażliwej. Sprawdziła się u mnie przy silnym uczuleniu, kiedy nie byłam w stanie stosować ani płynu micelarnego ani mleczka.

Inne wykorzystanie białej glinki:
- kąpiele, do wanny nalezy wsypać 100g glinki i zalać ciepłą wodą. Tak zastosowana glinka działa relaksująco i sprawdza się przy przeziębieniach.
- mycie zębów, zanurz mokrą szczoteczkę w proszku. Umyj zęby jak zwykle. Glinka ma właściwości bakteriobójcze, zapobiega krawawieniom z dziąseł.
- mycie włosów. Wymieszaj 10 g glinki, 20 ml wody kwiatowej. Nanieś na włosy i trzymaj 15 minut. Spłukaj wodą. Glinka oczyszcza skóre głowy i działa przeciwłupieżowo.

Glinkę kupiłam w Lawendowa Mydlarnia za 9,99.http://lawendowamydlarnia.pl/

wtorek, 4 kwietnia 2017

Mleczko inne niż wszystkie

Mleczko inne niż wszystkie
Nigdy nie lubiłam używać mleczek do demakijażu i oczyszczania twarzy. Miałam wrażenie, że źle zmywają i zostawiają tłustą warstwę na twarzy. Zanim przeszłam na naturalną pielęgnację miałam kiepskie doświadczenia z mleczkami. Pewnie myślałabym tak do tego czasu ale sięgnęłam po arnikowe mleczko oczyszczającego od Sylveco i zmieniłam zdanie. Macie trądzik? Spróbujcie przetestować arnikowe mleczko oczyszczające z Sylveco.


Informacje od producenta:
Hypoalergiczne, delikatne mleczko oczyszczające, przeznaczone do każdego rodzaju cery, szczególnie wrażliwej, cienkiej i przesuszonej. Łagodnie usuwa wszelkie zanieczyszczenia i makijaż (również wodoodporny). Zawiera wyciągi z kwiatów arniki górskiej i kory brzozy białej o działaniu antyoksydacyjnym, wzmacniającym kruche naczynka i opóźniającym procesy starzenia. Połączenie składników nawilżających i regenerujących zapewnia skórze właściwą ochronę, dając jej uczucie świeżości i ukojenia. W składzie mleczka znajduje się także olej rycynowy o właściwościach wzmacniających brwi i rzęsy.
Produkt bezzapachowy, o pH neutralnym dla skóry, nie zawiera detergentów. Przebadany dermatologicznie.

Skład produktu:
Aqua, Glycine Soja (Soybean) Oil, Ricinus Communis Seed Oil, Glycerin, Sorbitan Stearate, Sucrose Cocoate, Panthenol, Arnica Montana Flower Extract, Tocopheryl Acetate, Betulin, Cetearyl Alcohol, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid.

Aqua
Glycine Soja (Soybean) Oil - olej sojowy, firma Sylveco korzysta z polskich upraw, wolnych od GMO.
Ricinus Communis Seed Oil - olej rycynowy
Glycerin
Sorbitan Stearate - emuglator, składnik umożliwiający powstanie emulsji.
Sucrose Cocoate - bardzo łagodny środek powierzchniowo czynny powstały z kwasów tłuszczowych zawartych w oleju kokosowym i cukru z buraków cukrowych.
Panthenol -
Arnica Montana Flower Extract - ekstrakt z arniki górskiej
Tocopheryl Acetate - Witamina E
Betulin - betulina
Cetearyl Alcohol - alkohol cetylowy, emulgator, zmiękcza skórę. Bezpieczny w stosowaniu.
Benzyl Alcohol - konserwant dopuszczony do stosowania w kosmetykach naturalnych.
Dehydroacetic Acid - kwas dehydrooctowy. Pełni rolę konserwantu. Zabezpiecza kosmetyk przed rozwojem bakterii. Dopuszczony do stosowania w kosmetykach naturalnych.

Jak się u mnie sprawdziło? Mleczko ma białą barwę, konsystencja kosmetyku jest lekka i rzadka. Ma swój własny lekko ziołowy zapach, który mi przypadł do gustu :) Mleczko można zastosować na 2 sposoby: zmywamy makijaż płynem micelarnym a potem oczyszczamy twarz za pomocą mleczka albo zmywamy zarówno makijaż, jak i buzię dwukrotnie za pomocą mleczka. Zarówno rano jak i wieczorem na zwilżoną buzię nakładałam pompkę, dwie produktu po czym masowałam twarz jeszcze około minuty, potem spłukiwałam ciepłą wodą. Wieczorem zmywałam w ten sposób dwukrotnie aby zmyć zarówno makijaż, jak i zanieczyszczenia. Mleczko jest bardzo delikatne i bardzo dobrze zmywa makijaż. Przy makijażu oczu również się u mnie sprawdziło, nie podrażniło moich wrażliwych oczu. Producent pisze, że zmywa także makijaż woododporny, to już musicie sprawdzić same, ja przy wrażliwych oczach nie wykonuje takiego makijażu. Mleczko nie posiada w składzie detergentów, przez co nie ściąga skóry. Jeśli po używaniu przez was żeli do mycia twarzy doświadczacie uczucia ściagniecia polecam wypróbować to mleczko. Dodam, że po zmyciu nim buzia jest bardzo fajnie nawilżona. Mleczko ma tłuściejszą konsystencję więc nie zapomnijcie po jego użyciu przemyć twarz tonikiem. Muszę powiedzieć, że zużyłam 3 opakowania mleczka :) Moja cera wprost rozkwitała na nim, ilość wyprysków na twarzy zaczeła maleć w trakcie jego stosowania, dodam, że używałam go razem z lekkim kremem brzozowym ;) Właściwości oczyszczajace w mleczku ma olej rycynowy, stosowany przy problemach skórnych i niezastąpiony w OCM, czyli oczyszczaniu skóry olejami. Olej rycynowy ma też działanie wzmacniajace brwi i rzesy. To jest mój ulubiony produkt od Sylveco i na pewno będę jeszcze do niego wracać.

poniedziałek, 3 kwietnia 2017

Puder matujący Benecos

Puder matujący Benecos
Benecos to niemiecka firma, która ma w swojej ofercie naturalne kosmetyki kolorowe. Nie ma w składzie ich kosmetyków, takich substancji jak: parabeny, parafina, sztuczne barwniki i konserwanty, substancje zapachowe, oleje mineralne i silikony. Posiadają certtyfikat BDIH. Certyfikat ten przyznawany jest produktom złożonym z naturalnych surowców z kontrolowanych upraw ekologicznych. Zarówno kosmetyk, jak i jego składniki nie mogą być testowane na zwierzętach. I nie mogą mieć w swoim składzie organiczno-syntetycznych, syntetycznych barwników, aromatów, silkonów, parafiny i innych pochodnych ropy naftowej.

Jako że jeszcze nie przekonałam się do używania minerałów a puder to dla mnie rzecz niezbędna w kosmetyczce postanowiłam wypróbować puder w kompakcie z firmy Benecos. Puder w kompakcie jest bardzo praktyczny, zawsze możecie go mieć ze sobą w torebce i nie ma obawy, że się coś wam wysypie.


Skład: TALC, MICA, KAOLIN, CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE, MACADAMIA TERNIFOLIA SEED OIL*, RICINUS COMMUNIS SEED OIL*, MAGNESIUM STEARATE, GLYCERYL CAPRYLATE, P-ANISIC ACID*, TOCOPHEROL*, HELIANTHUS ANNUUS SEED OIL*, [+/- (MAY CONTAIN) CI 77891, CI 77499, CI 77491, CI 77492, CI 77007, CI 75470].
* składniki pochodzące z kontrolowanych upraw biologicznych

Jak widzicie skład produktu jest bardzo dobry. Zapewne znajdą się przeciwnicy talku ale mi on nie przeszkadza w pudrze, nie powodował u mnie zatykania porów. A cena 20 zł za puder to koszt na który każdy może sobie pozwolić.
Odcień, który widzicie to porcelain. Po krótkim okresie użytkowania okazało się, że jest dla mnie trochę za jasny. Puder bardzo dobrze matowi skórę, więc świetnie sprawdzi się w przypadku skóry tłustej i błyszczącego czoła. Jednym z jego atutów jest to, że wygląda naturalnie i nie tworzy na twarzy efektu maski. Bardzo dobrze krył niedoskonałości na twarzy i nie zatykał porów. Jest dość trwały ale jeśli chcemy żeby dotrwał do wieczora, trzeba zrobić poprawkę w ciagu dnia. Występuje w 3 odcieniach: porcelain, beige i sand.

Posumowujac jego wady i zalety.

Wady:
- mała liczba odcieni
- talk w składzie

Zalety:
- dobrze matuje skórę
- dobre naturalne krycie
- bez zapachu
- nie zatyka porów
- nie uczula
- niska cena
- dobrze sie rozprowadza na twarzy

Jak widzicie zalet jest dużo więcej niż wad;) Zachęcam do jego przetestowania. Stacjonarnie kosmetyki Benecosa są do kupienia w Helfach.

niedziela, 2 kwietnia 2017

Kredka z felicea hit czy kit ?

Kredka z felicea hit czy kit ?
Felicea jest polską marką naturalnych kosmetyków kolorowych. Mają w swojej ofercie naturalne kredki, cienie do powiek, bronzery, róże, szminki i inne kosmetyki kolorowe. Kosmetyki są w przystępnych cenach i nie są testowane na zwierzętach. Występują w 6 wersjach kolorystycznych: grafit, ciemny brąz, błękit oceanu, szmaragdowy blask, czarny diament i emetyst. Jeśli macie w swoim mieście Helfy, to kupicie ich kosmetyki bez problemu stacjonarnie, w innym wypadku zostaje wam zamówienie przez internet. Koszt kredki z felicea to 19 zł.

Słowo od producenta:
Odpowiednie składniki dobrano tak, aby kredka do oczu wspomagała wykonywanie naturalnego makijażu. Olej z nasion rącznika pospolitego oraz wosk pszczeli i wosk Candelilla odżywiają, pielęgnują, regenerują i wygładzają. Olej palmowo-kokosowy i olej z oczyszczonych kwasów tłuszczowych oleju kokosowego zmiękczają naskórek i nie pozostawiają tłustego filmu. Talk, czyli naturalny minerał z grupy krzemianów sprawia, że ten naturalny kosmetyk jest gładki oraz łagodzi podrażnienia skóry. Witamina E regeneruje, koi i hamuje procesy starzenia skóry. Kredki do oczu zawierają naturalne barwniki oraz mikę, która nadaje im perłowego połysku. Ten naturalny kosmetyk nie zawiera glutenu i parabenów oraz nie jest testowany na zwierzętach.

Skład mojej kredki błękit oceanu:
- ricinus communis seed oil czyli olej rycynowy
- Hydrogenated Vegetable Oil - uwodorniony olej roślinny
- Capric Triglyceride - uwodornione glicerydy z oleju kokosowego
- Hydrogenated Palm Glycerides - olej z pestek palmy olejowej
- Candelilla Cera - wosk Candelilla
- Copernicia Cerifera Cera - Wosk Carnauba
- Cera alba - wosk pszczeli
- Talc
- Tocopheryl Acetate - witamina E
- mica
- C.I.77891 - biały mineralny pigment
- C.I. 77499 - czarny mineralny pigment
- C.I. 77491 - czerwony mineralny pigment
- C.I. 77492 - żółty mineralny pigment
- C.I. 77007 - niebieski mineralny pigment
- C.I. 15850 - czerwony pigment

Moja opinia o kredce

Dodam, że mam bardzo wrażliwe oczy i często tusze do rzęs i kredki do oczu wywoływały u mnie podrażnienie. Z tego też powodu coraz rzadziej malowałam oczy. Czy kredka z Felicea spełniła swoje zadanie? Muszę przyznać, że dla wrażliwców nadaje się idealnie, zresztą wystarczy spojrzeć na jej skład, by się o tym przekonać. Dużym atutem jest też przystępna cena. Kredkę moja mama dostała w prezencie i dała mi ją do przetestowania. Używałam ją w tamtym roku w grudniu. Jeśli chodzi o trwałość po 2 h schodzi i odbija się na powiece. Muszę przyznać, że jestem nią rozczarowana. Nie pomogło także po pomalowaniu kredką przypudrowanie powieki pudrem matującym. Nie należę do osób przesadnie myślących o swoim wyglądzie i jeśli maluje się do pracy albo na spotkanie z koleżanką, to nie chcę 20 razy poprawiać makijażu oczu w toalecie. Zaakceptowałabym jedną poprawkę w ciagu dnia ;)

Podsumowanie:
Czy polecam wam kredki z tej firmy? Jeśli macie straszne parcie na kosmetyki naturalne kolorowe z dobrym składem i nie uczulające, to możecie ją przetestować. Jeśli jednak oczekujecie od makijażu oczu czegoś więcej to obraliście zły kierunek. Zawróccie i idźcie inną drogą. Ja zamierzam zostać przy mojej drogeryjnej kredce, która utrzymuje się prawie cały dzień i nie uczula mnie.

Jeśli znacie kredkę z dobrym skladem, porównywalną cenowo do Felicea ale bardziej trwałą, to dajcie mi znać w komentarzach.


Copyright © 2016 Kosmetyczny Świat Uli , Blogger