wtorek, 4 kwietnia 2017

Mleczko inne niż wszystkie

Nigdy nie lubiłam używać mleczek do demakijażu i oczyszczania twarzy. Miałam wrażenie, że źle zmywają i zostawiają tłustą warstwę na twarzy. Zanim przeszłam na naturalną pielęgnację miałam kiepskie doświadczenia z mleczkami. Pewnie myślałabym tak do tego czasu ale sięgnęłam po arnikowe mleczko oczyszczającego od Sylveco i zmieniłam zdanie. Macie trądzik? Spróbujcie przetestować arnikowe mleczko oczyszczające z Sylveco.


Informacje od producenta:
Hypoalergiczne, delikatne mleczko oczyszczające, przeznaczone do każdego rodzaju cery, szczególnie wrażliwej, cienkiej i przesuszonej. Łagodnie usuwa wszelkie zanieczyszczenia i makijaż (również wodoodporny). Zawiera wyciągi z kwiatów arniki górskiej i kory brzozy białej o działaniu antyoksydacyjnym, wzmacniającym kruche naczynka i opóźniającym procesy starzenia. Połączenie składników nawilżających i regenerujących zapewnia skórze właściwą ochronę, dając jej uczucie świeżości i ukojenia. W składzie mleczka znajduje się także olej rycynowy o właściwościach wzmacniających brwi i rzęsy.
Produkt bezzapachowy, o pH neutralnym dla skóry, nie zawiera detergentów. Przebadany dermatologicznie.

Skład produktu:
Aqua, Glycine Soja (Soybean) Oil, Ricinus Communis Seed Oil, Glycerin, Sorbitan Stearate, Sucrose Cocoate, Panthenol, Arnica Montana Flower Extract, Tocopheryl Acetate, Betulin, Cetearyl Alcohol, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid.

Aqua
Glycine Soja (Soybean) Oil - olej sojowy, firma Sylveco korzysta z polskich upraw, wolnych od GMO.
Ricinus Communis Seed Oil - olej rycynowy
Glycerin
Sorbitan Stearate - emuglator, składnik umożliwiający powstanie emulsji.
Sucrose Cocoate - bardzo łagodny środek powierzchniowo czynny powstały z kwasów tłuszczowych zawartych w oleju kokosowym i cukru z buraków cukrowych.
Panthenol -
Arnica Montana Flower Extract - ekstrakt z arniki górskiej
Tocopheryl Acetate - Witamina E
Betulin - betulina
Cetearyl Alcohol - alkohol cetylowy, emulgator, zmiękcza skórę. Bezpieczny w stosowaniu.
Benzyl Alcohol - konserwant dopuszczony do stosowania w kosmetykach naturalnych.
Dehydroacetic Acid - kwas dehydrooctowy. Pełni rolę konserwantu. Zabezpiecza kosmetyk przed rozwojem bakterii. Dopuszczony do stosowania w kosmetykach naturalnych.

Jak się u mnie sprawdziło? Mleczko ma białą barwę, konsystencja kosmetyku jest lekka i rzadka. Ma swój własny lekko ziołowy zapach, który mi przypadł do gustu :) Mleczko można zastosować na 2 sposoby: zmywamy makijaż płynem micelarnym a potem oczyszczamy twarz za pomocą mleczka albo zmywamy zarówno makijaż, jak i buzię dwukrotnie za pomocą mleczka. Zarówno rano jak i wieczorem na zwilżoną buzię nakładałam pompkę, dwie produktu po czym masowałam twarz jeszcze około minuty, potem spłukiwałam ciepłą wodą. Wieczorem zmywałam w ten sposób dwukrotnie aby zmyć zarówno makijaż, jak i zanieczyszczenia. Mleczko jest bardzo delikatne i bardzo dobrze zmywa makijaż. Przy makijażu oczu również się u mnie sprawdziło, nie podrażniło moich wrażliwych oczu. Producent pisze, że zmywa także makijaż woododporny, to już musicie sprawdzić same, ja przy wrażliwych oczach nie wykonuje takiego makijażu. Mleczko nie posiada w składzie detergentów, przez co nie ściąga skóry. Jeśli po używaniu przez was żeli do mycia twarzy doświadczacie uczucia ściagniecia polecam wypróbować to mleczko. Dodam, że po zmyciu nim buzia jest bardzo fajnie nawilżona. Mleczko ma tłuściejszą konsystencję więc nie zapomnijcie po jego użyciu przemyć twarz tonikiem. Muszę powiedzieć, że zużyłam 3 opakowania mleczka :) Moja cera wprost rozkwitała na nim, ilość wyprysków na twarzy zaczeła maleć w trakcie jego stosowania, dodam, że używałam go razem z lekkim kremem brzozowym ;) Właściwości oczyszczajace w mleczku ma olej rycynowy, stosowany przy problemach skórnych i niezastąpiony w OCM, czyli oczyszczaniu skóry olejami. Olej rycynowy ma też działanie wzmacniajace brwi i rzesy. To jest mój ulubiony produkt od Sylveco i na pewno będę jeszcze do niego wracać.

53 komentarze:

  1. Tyle się naczytałam o Sylveco i nigdy nic nie zamówiłam, głupia ja! Zaciekawiłaś mnie tym mleczkiem, muszę o nim pamiętać, dzięki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Sylveco też polecam lekki krem brzozowy i pomadkę:)

      Usuń
  2. Super, musze przetestować ! <3
    Buziaki kochana!
    Zapraszam także do mnie :)
    http://loveshinny.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dodało mojego komentarza chyba jakiś błąd u Ciebie albo u mnie z tym disquesem.

      Usuń
    2. niestety zauważyłam u wiele blogerów, że disques nie działa, a miała być taka wygoda ech

      Usuń
    3. widze ze jest, musiało mi przerwać wczesniej połączenie z internetem.

      Usuń
  3. Też nigdy nie lubiłam używać mleczka do demakijażu, ale tego chyba spróbuję :)

    http://dobieramypodklady.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam podobnie :) Moze to sie sprawdzi. :)

      Usuń
  4. jednak wole płyny niż mleczka

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajny post. Osobiscie nie.hylam przekonana do nauturalnych kosmetykow do czasu az poszlam na targi expo w krakowie. Przekonalam sie jaka jest duza roznica w przypadku produktow z olejem kokoswym. Ten naturalny pachnial taka swiezoscia i naturalnoscia. Takim.kokosem. a te sklepiwe to tylko.tluszc i tyle. Moze kiedys sprobuje tego produktu.
    Pozdrawiam
    http://sportowyblogewy.blogspot.com/2017/03/omlet.html?m=1

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Targi są fajne, można poznać nowe marki kosmetyków. Choć mało próbek na nich dają :(

      Usuń
  6. Co raz częściej spotykam się z pozytywnymi recenzjami marki Sylveco, chyba czas się jej przyjrzeć :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od siebie polecam przetestowac też: lekki krem brzozowy, odzywczy pod oczy z vianka i brzozowa pomadke do ust.

      Usuń
  7. Obecnie stosuję żel tymiankowy Sylveco i go uwielbiam, ale mleczko też chętnie wypróbuję. Dopiero od niedawna używam kosmetyków tej firmy i uważam, że są naprawdę świetne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja sie z żelem tymiankowym nie polubiłam:( ciesze się, że u Ciebie się jednak sprawdza :)

      Usuń
  8. brzmi zachęcająco, muszę się w końcu skusić na Sylveco :) wszyscy bardzo polecają tą markę, wszędzie o niej słychać
    http://stellarianemorummm.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. kosmetyki sylveco bardzo lubię, ale tego mleczka raczej nie będzie u mnie ani teraz ani później, bo od mleczek wolę płyny micelarne:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Muszę wypróbować bo też jakoś nie trafiłam m dobre mleczko A twój opis zachęca

    OdpowiedzUsuń
  11. W marce Sylveko pomału się zakochuję:) Tego jeszcze nie używałam, ale być może wszystko przede mną :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Muszę przetestować. :)
    Obserwuję. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nigdy nie stosowalam, muszę zakupić kiedy skończy mi się moje ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Czas wypróbować! ☺☺ świetny opis!

    OdpowiedzUsuń
  15. Również nie lubię używać mleczek do demakijażu, ale ten produkt bardzo mnie zaciekawił :D Zwykłe płyny bardzo podrażniają mi skórę szczególnie wokół oczu i na policzkach, więc to coś dla mnie.
    MÓJ KANAŁ NA YT
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie używałam, ale jestem jak najbardziej zachęcona do kupna. ;)

    Pozdrawiam. ;)
    Mój blog - klik!

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie przepadam za mleczkami niestety, choć firmę bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jeszcze nie używałam produktów z Sylveco chociaż mleczko do demakijażu spróbowałam z innej firmy i mi się nie podobało. Ale może odpowiedniego nie znalazłam jeszcze ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Znam tą firmę i na początku byłam zadowolona. Poźniej jednak całkowicie się zawiodłam. Raczej i tego mleczka nie kupię.

    Jakbyś miała czas to zapraszam również do Mnie:
    Tu kliknij :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nigdy nie słyszałam o tym kosmetyku, ale wydaje się być w porządku.

    Pozdrawiam, nataa-natkaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja preferuję płyny micelarne, chociaż to mleczko wydaje się być całkiem fajne, może kiedyś wypróbuję :)
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  22. Pierwsze słysze o tym kosmetyku jest ciekawy.

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo zaciekawił mnie ten produkt, koniecznie muszę go wypróbować :)
    agnesssja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. również jakoś nie jestem zbyt przekonana do mleczka, bo zawsze mam wrażenie, ze pozostawia tłustą warstwe na twarzy, a przy mojej mieszanej cerze to niedopuszczalne ;p do tej pory używałam tylko płynu micelarnego, ale chętnie przetestuje ten produkt skoro osoba, która miała identycznie zdanie jak ja, przkeonała się jednak do niego :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja jakoś na razie mam kiepskie doświadczenia z mleczkami, ale może po tym by się to zmieniło ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Testowałam to mleczko i bardzo się polubiliśmy. Zresztą jak z większością produktów od Sylveco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Sylveco przypadło Ci do gustu.

      Usuń
  27. Również nie przepadam za mleczkami do demakijażu, ale twoja recenzja sprawiła, że mam ochotę spróbować i dać mu drugą szansę haha Kto wie może się przekonam? ;)

    killa-killaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  28. Hmm... ja preferuje raczej płyn micelarny, ale to mleczko chyba warto wypróbować. Kto wie może i mi przypadnie do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Koniecznie muszę przetestować ten produkt :)
    Pozdrawiam!

    lublins.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie lubię mleczek, ale chyba się skuszę... raz się żyje :)
    http://easy-freaky.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  31. Mogłabym zainwestować i spróbować czy polubiłabym się z tym kosmetykiem :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie znam tego produktu, ale przyznam, że mnie nim zaciekawiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  33. nigdy nie miałam nic z tej firmy jednak to mleczko mi się spodobało :)
    wspaniała recenzja! uwielbiam takie :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Miałam je i było całkiem fajne ale dla mnie zbyt tłuste :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Muszę w końcu zakupić jakiś produkt z tej firmy! ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Nie cierpię mleczek, nawet Twój post mnie nie przekonał:(

    OdpowiedzUsuń
  37. Nie widziałam jeszcze tego mleczka w ofercie Sylveco u mnie w drogeriach. Na pewno wypróbuję bo brzmi zachęcająco. Mam ostatnio wysyp na twarzy i przesuszoną skórę, więc może sprawdzić się idealnie.

    OdpowiedzUsuń
  38. Kupilam, ale nie oczyszczało skóry tak jak się spodziewałam, więc po dwóch użyciach oddałam Mamie. Może powinnam dłużej poużywać, ale niecierpliwość zwyciężyła;) Przynajmniej Mama skorzysta i w ten sposób podsunęłam jej następny naturalny kosmetyk.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A używałaś go na zwilżoną buzię i zmywałas woda ? Mama na pewno się ucieszyła z nowego kosmetyku :)

      Usuń
  39. Nigdy nie używałam kosmetyków z tej firmy, ale mleczko zachęca.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Kosmetyczny Świat Uli , Blogger