środa, 27 grudnia 2017

Relacja z 3 edycji Ekocuda - targów kosmetyków naturalnych

Relacja z 3 edycji Ekocuda - targów kosmetyków naturalnych
Ekocuda - największe targi kosmetyków naturalnych w Polsce to oczywiście impreza, której nie mogłam przegapić. Na 3 edycje targów Ekocuda wybrałam się z moją mamą, która przyjechała mnie odwiedzić w Warszawie.


Poprzednia edycja zrobiła na mnie duże wrażenie, także z niecierpliwością oczekiwałam na kolejną edycję. Strasznie chciałam zapisać się na warsztaty ale liczba osób była ograniczona a zapisy odbywały się jak byłam w pracy, więc praktycznie nie miałam szans się załapać :( Wystawców była bardzo duża liczba bo ponad 100 ale pomimo ograniczonej przestrzeni targi wypadły bardzo dobrze. Na szczęście w tej edycji, znalazło się w końcu miejsce na szatnie. Dzięki mapce od organizatorów, z łatwością można było znaleźć interesujące nas stoiska.

Na targach oczywiście nie mogło zabraknąć naturalnych, ręcznie robionych kosmetyków.

Bardzo miło nam się rozmawiało z właścicielem firmy na stoisku Rapan. Maseczki Rapan ze smoczą krwią, kojarzyłam gdyż kiedyś wygrałam je w konkursie. Mama skusiła się na serum z proszkiem turmalinowym.

Rapan

Stoisko na którym obkupiłyśmy się najbardziej to stoisko Cztery Szpaki. Kupiłam sobie Puszysty mus do ciała Konopie i pomarańcza a mama kupiła jeszcze opakowanie dla siebie i dla babci. Z uwagi na liczbę sztuk utargowała nawet rabat ;) Powiem wam że mus pachnie po prostu genialnie.

Mydlarnia Cztery Szpaki


Jeśli chodzi o kolorówkę, to zrobiłam zapasy przed targami :) Na targach można było kupić kosmetyki kolorowe, takich firm jak: Avril, Inika, Amilie, Ecolore, Annabelle Minerals, Earthnicity.

Amilie

Ecolore

Avril

Inika

Coś co postanowiłam, że muszę mieć i jest niezbędne przy zwierzakach w domu, czyli świece zapachowe firmy Miuka z naturalnych wosków roślinnych. Były do wyboru świece sojowe, jak i z wosku rzepakowego z dodatkiem olejków zapachowych. Kupiłam sobie świece rzepakową Guava i Figa i w gratisie dostałam małą świeczuszkę o zapachu ciasteczkowym. Powiem wam, że taka świeca to idealny pomysł na prezent. Świeca rzepakowa jest bezpieczna dla zdrowia. Świece są produkowane w Polsce.

Miuka

Na targach kosmetyków naturalnych oczywiście nie mogło zabraknąć firmy Mokosh. Firma charakteryzuje się tym, że ma dwa rodzaje produktów - kosmetyki bazowe, które możemy ze sobą łączyć, jak i kosmetyki wieloskładnikowe do pielęgnacji twarzy i ciała.

Mokosh



Na targach obecna była też znana firma Lush Botanicals.

Lush Botanicals

Odwiedziłyśmy też stoisko Dworzysk, na którym znajdowały się piękne kosmetyki z lawendą i świece z wosku pszczelego.

Dworzysk


Clochee

Petal Fresh

LaQ - przepiękne mydełka, ktorymi nie sposób się nie zachwycić. Mi najbardziej spodobały się misie :)

LaQ






Asoa

Z niecierpliwością oczekuje na następne targi Ekocuda, które odbędą się w marcu przyszłego roku.

poniedziałek, 11 grudnia 2017

Krem do rąk z Absolute Organic

Krem do rąk z Absolute Organic
Jakie są moje ręce ? Najczęściej są wysuszone, wrażliwe, czasem pojawia się na nich egzema. W zimie gdy ścigałam rękawiczki były popękane aż do krwi :( Swojego ulubieńca miałam w kremach drogeryjnych ale po przejściu na kosmetyki naturalne zaczęłam szukać czegoś równie fajnego z dobrym składem.


Absolute Organic to izraelska marka z dobrym składem. Producentem marki jest firma Be For You (B4U). Markę charakteryzuje bardzo dobry skład i przystępna cena produktów. Jeśli zależy wam na kosmetykach z certyfikatem, to nadmienię, że kosmetyki tej marki posiadają certyfikat Ecocert.

Od producenta:

Krem jest połączeniem organicznych olejów: oliwy z oliwek, makadamii, jojoba oraz organicznego masła shea, które odżywia skórę i chroni przed utratą nawilżenia oraz aloesu dającego efekt ukojenia suchej skórze.
Zawiera również witaminę E odpowiedzialną za ogólną ochronę skóry. Krem został wzbogacony wyciągiem z Imperatoria, który posiada właściwości przeciwzapalne. Ponadto zawiera Lipactive Inca Inchi i roślinny olej zawierający kwasy Omega 3, 6 i 9, który umożliwia przywrócenie bariery skórnej.

Skład: Aqua (Water), Aloe Barbadensis Leaf Juice*, Olea Europaea (Olive) Fruit Oil*, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Oleate, Glyceryl Stearate, Butyrospermum Parkii (Shea Butter)*, Cetearyl Olivate, Sorbitan Olivate, Glyceryl Stearate SE, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil*, Macadamia Ternifolia Seed Oil*, Peucedanum Ostruthium Leaf Extract*, Glycerin, Tocopheryl Acetate, Beeswax*, Gluconolactone, Sodium Benzoate, Citrus Medica Limonum (Lemon) Peel Oil, Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Oil, Dehydroacetic Acid, Potassium Sorbate, Benzoic Acid, Benzyl Alcohol, Citral, Limonene, Linalool.
*) Składniki pochodzące z upraw ekologicznych.

98.76 % wszystkich składników jest pochodzenia naturalnego
27.48 % wszystkich składników pochodzi z upraw ekologicznych

Aloe Barbadensis Leaf Juice - sok z aloesu, aloes posiada właściwości łagodzące i kojące.
Olea Europaea (Olive) Fruit Oil - olej z oliwki europejskiej
Cetearyl Alcohol - alkohol tłuszczowy
Glyceryl Oleate - monogliceryd kwasu oleinowego, naturalny emulgator na bazie oliwy z oliwek.
Glyceryl Stearate - emulgator, pochodzi z tłoczenia oleju kokosowego, słonecznikowego.
Butyrospermum Parkii (Shea Butter)- masło shea
Cetearyl Olivate - kwasy tłuszczowe z oliwy z oliwek, emulgator.
Sorbitan Olivate - substancja pochodzenia naturalnego, myjąca, nawilżająca i natłuszczająca. W kosmetyku pełni funkcje emulgatora, zapobiega rozwarstwianiu się kosmetyku w trakcie jego przechowywania.
Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil - olej ze słodkich migdałów
Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil - olej jojoba
Macadamia Ternifolia Seed Oil - olej makadamia
Peucedanum Ostruthium Leaf Extract - gorysz miarz, działa antyoksydacyjnie i przeciwdziała powstawaniu stanów zapalnych.
Glycerin - gliceryna roślinna
Tocopheryl Acetate - witamina E
Beeswax - wosk pszczeli
Gluconolactone - glukonolaktor, stabilizator, utwardzacz i regulator Ph.
Sodium Benzoate - konserwant stosowany w kosmetykach, lekach i żywności. Hamuje rozwój grzybów, bezpieczny dla skóry. Przypadki alergii bardzo rzadkie.
Citrus Medica Limonum (Lemon) Peel Oil - olejek eteryczny ze skórki pomarańczy
Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Oil - olejek eteryczny z pomarańczy
Dehydroacetic Acid - kwas dehydrooctowy. Pełni rolę konserwantu. Zabezpiecza kosmetyk przed rozwojem bakterii. Dopuszczony do stosowania w kosmetykach naturalnych.
Potassium Sorbate - konserwant, hamuje rozwój drobnoustrojów i grzybów.
Benzoic Acid - substancja konserwująca
Benzyl Alcohol - naturalny konserwant
Citral, Limonene, Linalool - składniki kompozycji zapachowej

Moja opinia:

Krem jest zamknięty w tubce o pojemności 100 ml. Opakowanie jest ładne, estetyczne i cechuje go prostota.
Otwór kremu zabezpieczony jest sreberkiem, co daje nam pewność, że produkt jest nowy i nikt wcześniej go nie używał.
Konsystencja kremu jest biała, gęsta i treściwa. Na szczególną uwagę zasługuje fakt, że krem jest bardzo wydajny. Dłonie po posmarowaniu nim stają się miękkie, gładkie i nawilżone. Nawilżenie nie jest chwilowe i utrzymuje się długi czas. Łagodzi podrażnienia a także odżywia i regeneruje skórę. Krem bardzo dobrze się wchłania i nie zostawia tłustej warstwy.

Krem jest hypoalergiczny. Nie posiada w swoim składzie: silikonów, sztucznych barwników, glikolu i phenoxethanolu.

Jeśli chodzi o minusy, to krem ma bardzo ziołowy zapach. Myślę, że nie każdemu może on pasować. Ale nawet jeśli jesteście fankami pięknie pachnących perfumowanych kremów, myślę, że docenicie jego skuteczność, naturalny skład, dużą pojemność a także fakt posiadania przez firmę cenionego certyfikatu Ecocert. Dodam jeszcze, że zapach w kremie jest naturalny i wynika z użycia naturalnych składników.

Szkoda, że marka nie jest bardziej dostępna stacjonarnie :( Ja krem kupowałam w Krakowie w mydlarni. W Warszawie nie natrafiłam na niego jeszcze stacjonarnie.
Krem kupicie w cenie około 22 zł.

poniedziałek, 4 grudnia 2017

Krem z Orientany z żeńszeniem

Krem z Orientany z żeńszeniem
Mam skórę tłusta, odwodnioną, wrażliwą, naczynkową z przebarwieniami. Moje pierwsze spotkanie z Orientaną zaczęło się od kremu z morwą i lukrecją, który mnie niestety uczulił :( Później na konsultacjach z Orientany, dostałam próbkę kremu z kurkumą i miałam w planach jego kupno. Nie udało mi się go kupić, zamiast niego kupiłam wersję z żen szeniem. Jako, że przetestowałam wszystkie 3 kremy to napisze Wam swoje porównanie. Krem z kurkumą ma najcięższą konsystencję, na drugim miejscu jeśli chodzi o wchłanialność postawiłabym morwę z lukrecją, która nie nadaje się dla wrażliwców a najlepiej wchłania się wersja z żen szeniem. Oczywiście, nie jest to typowo lekki krem ;)


Opis producenta: Naturalny krem do twarzy z zeń szeniem indyjskim (ashwagandha) oparty na bazie oleju słonecznikowego i masła shea, które działają nawilżająco, zmiękczająco i wygładzająco na skórę. Bogaty w ekstrakty roślinne zawiera rownież olej Chaulmogra, który skutecznie łagodzi dolegliwości skórne. Ma działanie bakteriobójcze i łagodzi wypryski. Krem idealny dla skóry dojrzałej, z widocznymi oznakami starzenia się skóry.
Krem może być stosowany rano i wieczorem. Nadaje się jako baza pod makijaż.

Skład: Aqua, Helianthus Annuus Seed Oil, Caprylic/Capric Triglyceride, Glyceryl Stereate, Plant Glycerin, Triticum Vulgare Germ Oil, Butyrospermum Parkii Butter, Stearic Acid, Withania Somnifera Root Extract, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Carica Papaya Fruit Extract, Isopropyl Myristate, Glyceryl Caprylate, Alcohol, Citrus Grandis Seed Oil, Sesamum Indicum Seed Oil, Hydnocarpus Laurifolia Oil, Crocus Sativus Flower Extract, Persea Gratissima Oil, Santalum Album Oil, Daucus Carota Sativa Seed Oil, Citric Acid, Sodium Benzoate (pozyskiwany z jagód), Potassium Sorbate (pozyskiwany z jagód).

Helianthus Annuus Seed Oil - olej słonecznikowy
Caprylic/Capric Triglyceride - substancja pozyskiwana z oleju kokosowego, pełni funkcje emulgatora.
Glyceryl Stereate - monostearynian glicerolu, substancja syntetyczna, emolient tzw. tłusty. Jeśli jest stosowany na skórę w stanie czystym, może być komedogenny, czyli sprzyjać powstawaniu zaskórników.  Ma właściwości wygładzające.
Plant Glycerin - gliceryna roślinna
Triticum Vulgare Germ Oil - olej z kiełków pszenicy, jest bardzo komedogenny i nie nadaje się do skóry skłonnej do zapychania.
Butyrospermum Parkii Butter - masło shea
Stearic Acid - kwas stearynowy otrzymywany z naturalnych tłuszczów, olejów i wosków. Stabilizuje emulsje i pełni rolę emulgatora.
Withania Somnifera Root Extract - ekstrakt z korzenia witanii ospałej, ma działanie przeciwstarzeniowe i odmładzające
Prunus Amygdalus Dulcis Oil - olej ze słodkich migdałów
Carica Papaya Fruit Extract - wyciąg z owoców papai. Działa złuszczająco, przeciwzapalnie i łagodząco.
Isopropyl Myristate - składnik pochodzenia naturalnego. Emolient, suchy. Nawilża, zmiękcza, uelastycznia i wygładza. Może być komedogenny, czyli sprzyjać powstawaniu zaskórników. Może podrażniać w okolicach oczu, skrzydełek nosa.
Glyceryl Caprylate - monogliceryd kwasu kaprylowego, emolient tzw. tłusty. Pełni funkcję emulgatora - umożliwa powstanie i reguluje konsystencje kosmetyku.
Alcohol
Citrus Grandis Seed Oil - olej z nasion pomelo
Sesamum Indicum Seed Oil - olej sezamowy
Hydnocarpus Laurifolia Oil - olej chaulmoogra
Crocus Sativus Flower Extract - ekstrakt z szafranu
Persea Gratissima Oil - olej awokado
Santalum Album Oil - olejek sandałowy
Daucus Carota Sativa Seed Oil - olej z nasion dzikiej marchwi
Citric Acid - kwasek cytrynowy
Sodium Benzoate - konserwant stosowany w kosmetykach, lekach i żywności. Hamuje rozwój grzybów, bezpieczny dla skóry. Przypadki alergii bardzo rzadkie.
Potassium Sorbate - konserwant, hamuje rozwój drobnoustrojów i grzybów. 

Moje odczucia

Krem znajduje się w plastikowym słoiczku i otwarcie jest zabezpieczone sreberkiem. Powiem, że zabezpieczanie jest bardzo solidne i sama miałam problem z otwarciem słoiczka.
Krem bardzo fajnie nawilża buzię. Jeśli macie problem z suchymi skórkami, to ten krem na pewno skutecznie rozwiąże wasz problem.
Orientana ma specyficzne zapachy kremów, które jednak mi się podobają (lubię takie orientalne nuty zapachowe).
Krem jest bardzo bogaty i treściwy, nie musimy się obawiać alkoholu, gdyż jest daleko w składzie a duża obecność dobroczynnych olejów zapobiega wysuszeniu skóry. Krem ma pojemność 40 g i zabarwienie lekko żółte.
Na początku byłam nim zachwycona ale niestety w dłuższej perspektywie zaczął mnie zapychać :( na twarzy pojawiły się liczne wypryski. Myślę, że to głównie sprawka oleju z kiełków pszenicy, który jest bardzo komedogenny.

niedziela, 26 listopada 2017

Moje pierwsze spotkanie blogerskie - Spotkajmy się w Gdyni

Moje pierwsze spotkanie blogerskie - Spotkajmy się w Gdyni
Nigdy wcześniej nie brałam udziału w spotkaniu blogerskim ale byłam bardzo ciekawa jak takie spotkania wyglądają i chciałam dowiedzieć się przydatnych informacji na temat prowadzenia bloga.
Spotkanie zostało zorganizowane przez dwie sympatyczne dziewczyny Żanetę z bloga Mother and Son http://www.mother-and-son.pl/ oraz Martę z bloga książkowego Rudym spojrzeniem. http://www.rudymspojrzeniem.pl/
Spotkajmy się w Gdyni vol.4 odbyło w Gdyni Rumi w Hotelu Faltom, z doskonałą obsługą i bardzo dobrym obiadem.


Pierwszą prelegantką była Lena Murawska. Niestety okoliczności nie pozwoliły być jej z nami ciałem ale zorganizowała dla nas prelekcję w postaci live na facebooku na temat "Jak znaleźć czas na blogowanie ?"

Kolejną osobą, która podzieliła się z nami swoją wiedzą była Asia z bloga Made by Gigi. Odsłoniła przed nami nieznane zakamarki instagramu.


Nie mniej ważnym punktem programu była licytacja na rzecz Hospicjum Dziecięcego Bursztynowa Przystań w Gdynii. Dzięki sponsorom i ich darom licytacja odniosła sukces i udało się zebrać 1500 zł.

Po doskonałym obiedzie Elwira Piwowarska z Wirtualna Polska przeprowadziła dla nas wykład na temat prowadzenia bloga oraz zwiększenia uwagi i czytelności użytkowników.


Ostatnim punktem programu był wykład dotyczacy Twittera, który poprowadziła Dorota Platzer.

Na spotkaniu dostałysmy upominki od sponsorów spotkania marki Ziaja i Bodymax.





Sponsorzy spotkania:
Novae Res-Wydawnictwo Innowacyjne https://www.facebook.com/NovaeRes/?fref=mentions
Artepoint.pl Twoje dekoracje wnętrz https://www.facebook.com/artepointpl/?fref=mentions

Na zakończenie spotkania był tort, którego nie dane było mi juz spróbować, ponieważ musiałam spieszyć się na pociąg do Warszawy.
Pragnę podziekować serdecznie organizatorkom spotkania, jak również uczestniczkom za ciekawe doświadczenie życiowe, możliwość poznania pogodnych i sympatycznych blogerek.








niedziela, 12 listopada 2017

Targi Kosmetyków Naturalnych- Ekocuda po raz trzeci

Targi Kosmetyków Naturalnych- Ekocuda po raz trzeci

Jeśli jeszcze nie wiecie, to poinformuje Was, że 25 i 26 listopada w Domu Towarowym Bracia Jabłowscy w  Warszawie w godzinach 11.00 - 19.00 odbędą sie po raz trzeci Ekocuda - Targi  Kosmetyków Naturalnych. Wstęp na Targi jest oczywiście bezpłatny.


Zdjęcie użytkownika Ekocuda.com. Sponsorami wydarzenia są firmy: Annabelle Minerals i Naturativ.

Udział w targach pozwoli Wam zapoznać się z naturalnymi markami kosmetycznymi, jak również przetestować ich produkty. Wiele firm robi na czas targów promocje, podczas których możemy taniej wypróbować upatrzony kosmetyk. Dla osób interesujących się naturalną pielęgnacją i kosmetykami jest to bez wątpienia impreza obowiązkowa. A data wypadająca przed Świętami Bożego Narodzenia pozwoli Wam z pewnością znaleźć  na targach idealny prezent dla bliskich na święta.
Ja na poprzednich targach miałam przyjemność poznać bardzo sympatyczne osoby: Kamila Dmochowska z bloga mylovelyfuchsia a także Aleksandra Krasnodębska, autorka marki Svoje.
Różnorodność marek kosmetycznych, będzie ich ponad 100, pozwoli każdemu znaleźć coś odpowiedniego dla siebie. Na wydarzeniu będzie też można skorzystać z warsztatów makijażowych, takich marek jak: Liliy Lolo, Zuii.
Mi niestety nie udało się na nie zapisać :( Może w czwartej edycji będę mieć więcej szczęścia.
Poprzednia edycja zrobiła na mnie duże wrażenie. Poza drobnymi wpadkami (jak brak szatni) czekałam z niecierpliwością na kolejną edycję. Na szczęście organizatorzy wzięli pod uwage "głos ludu" i w tej edycji doczekaliśmy się upragnionej szatni. Na fanów naturalnej pielęgnacji czekają takie firmy jak: Amilie, Ecolore, Lily Lolo, Annabelle Minerals, Eartnicity Minerals, Pixie Cosmetics, Bellapiere, Felicea - marki kosmetyków kolorowych.
Jak również: Orientana, Asoa, Chlochee, Resibo, Purite, Sylveco, Lavera i wiele innych.

Już teraz pomyślcie o zarezerwowaniu sobie wolnego. To impreza, której nie możecie przegapić !

Link do wydarzenia na FB https://www.facebook.com/events/287992561670466/

wtorek, 7 listopada 2017

Rozprawić się z jesienną deprechą

Rozprawić się z jesienną deprechą
Jako, że pogodę mamy od dłuższego czasu, jak to się mówi "pod psem", postanowiłam zorganizować konkurs u siebie na blogu, pod hasłem: "Rozprawić się z jesienną depresją".
Do wygrania świetna książka, ponieważ czytanie to najlepszy sposób na jesienne smutki.



Zasady są proste:
1. Należy polubić mój fanpage na Facebooku.
https://www.facebook.com/Kosmetyczny-Świat-Uli-747651325414995/
2. Będzie mi miło jeśli udostępnicie tego posta.
3. Odpowiedzieć na pytanie: Dlaczego chciałabyś wygrać tą ksiażkę ?


Regulamin
1. Konkurs trwa od 8 listopada do 22 listopada.
2. Ja jestem organizatorką i sponsorem konkursu. 
3. Zgłoszenia proszę  podawać w formie komentarza pod postem.
4. Uczestnikami konkursu mogą być tylko osoby mieszkające na terenie Polski.
5. Uczestnikami konkursu mogą być osoby pełnoletnie. Osoby niepełnoletnie chcące wziąć udział w konkursie, muszą mieć zgodę opiekuna prawnego. 
5. Z wszystkich wypowiedzi wybiorę jedną najciekawszą. 
6. Wyniki podam w terminie 7 dni od zakończenia konkursu.
7. Zwycięzcę proszę o podanie swojego e -maila aby ustalić wysyłkę.
8. Na zgłoszenie się zwycięzcy czekam 2 dni od zakończenia konkursu, w razie jego braku wyłoniony zostanie nowy zwycięzca.

Jak widzicie warunki bardzo proste i jasne, także zachęcam serdecznie do wzięcia udziału. 

Serwis Facebook nie jest sponsorem ani organizatorem konkursu oraz nie ponosi za niego odpowiedzialności. Niniejszy konkurs nie jest grą losową w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach losowych i zakładach wzajemnych.

Konkurs wygrywa Dominika Jastrzębska. Serdecznie gratuluje :)

poniedziałek, 6 listopada 2017

Nowości z Cosnature

Nowości z Cosnature
Dostałam do przetestowania w ramach akcji Testujemy z Twoim Źródłem Urody: nagietkowy krem do rąk i łagodzący krem do twarzy z oczarem i melisą. Kosmetyki z tej firmy mają certyfikat Nature, Vegan i nie są testowane na zwierzętach. Od otwarcia kosmetyku są ważne przez 12 miesięcy, co dla mnie jest dużym plusem ,bo na pewno zdążę je zużyć.


Dzisiaj chciałabym Wam opowiedzieć o naturalnym ochronnym kremie do rąk z nagietkiem.

Od producenta:

Intensywna terapia dla skóry rąk z ekologicznym olejem z nagietka, woskiem pszczelim i masłem shea. Krem łagodzi podrażnioną wrażliwą skórę i chroni przed utratą wilgoci. Dzięki zbalansowanej formule z organicznego oleju z nagietka i oliwy z oliwek, skóra jest wspaniale odżywiona, elastyczna i gładka. Krem szybko się wchłania, nie pozostawiając uczucia tłustości.

Krem znajduje się w tubie o pojemności 75 ml. Jest to pojemność, która bez problem zmieści się nam w torebce. Pierwsze co w nim zwraca uwagę, to zapach bardzo intensywny i ostry. Ja wolę raczej delikatnie pachnące kremy do rąk. Konsystencja kremu jest rzadka, dlatego musimy uważać bo może nam się wylać więcej kremu niż byśmy chcieli. Krem bez problem się wchłania, nie zostawia tłustej warstwy na dłoniach. Bardzo dobrze odżywia i nawilża skórę rąk.


Skład: Aqua, Helianthus Annuus Seed Oil, Caprylic/Capric Triglyceride, Olea Europaea Fruit Oil, Glycerin, Butyrospermum Parkii Butter, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate Citrate, Cera Alba, Glyceryl Stearate, Calendula Officinalis Flower Extract, Tocopherol, Sodium Benzoate (preservative), Parfum, Citronellol, Limonene, Linalool, Citric Acid, Xanthan Gum.

Helianthus Annuus Seed Oil - olej słonecznikowy
Caprylic/Capric Triglyceride - substancja pozyskiwana z oleju kokosowego, pełni funkcje emulgatora.
Olea Europaea Fruit Oil - olej z oliwki europejskiej
glycerin - gliceryna
Butyrospermum Parkii Butter - masło shea
Cetearyl Alcohol - alcohol tłuszczowy, emulgator, zmiękcza skórę. Bezpieczny w stosowaniu.
Glyceryl Stearate Citrate - emulgator, pochodzi z tłoczenia oleju kokosowego, słonecznikowego.
Cera Alba - wosk pszczeli
Glyceryl Stearate - emulgator, pochodzi z tłoczenia oleju kokosowego i słonecznikowego. Ma za zadanie utrzymanie wilgoci i nawilżenie.
Calendula Officinalis Flower Extract - ekstrakt z kwiatów nagietka
Tocopherol - witamina E
Sodium Benzoate - konserwant stosowany w kosmetykach, lekach i żywności. Hamuje rozwój grzybów, bezpieczny dla skóry. Przypadki alergii bardzo rzadkie.
konserwant stosowany w kosmetykach, lekach i żywności.
Citronellol, Limonene, Linalool, Citric Acid - składniki kompozycji zapachowej
Xanthan Gum - guma kstanowa, zagęstnik

Naturalny ochronny krem do rąk z nagietkiem z Cosnature jak inne kosmetyki z tej firmy kupicie np. u oficjalnego przedstawiciela firmy Biobeauty. Lub jak wolicie stacjonarnie, to znajdziecie je w Hebe, Apteki Doz, Apteki Cepharm i Drogerie Eko. Koszt nagietkowego kremu z Cosnature wynosi około 13 zł.

czwartek, 2 listopada 2017

Orzeźwiajaco-energetyzujacy żel pod prysznic z Vianka

Orzeźwiajaco-energetyzujacy żel pod prysznic z Vianka

Chciałabym wam dzisiaj powiedzieć o moim ulubionym żelu pod prysznic polskiej marki Vianek.


Informacje od producenta:

Żel pod prysznic, zawierający ekstrakt z szałwii, wspaniale odświeża i orzeźwia. Łagodne środki myjące delikatnie oczyszczają i równocześnie pielegnują skórę przesuszoną. Połączenie sorbitolu i kwasu jabłkowego gwarantuje poprawę nawilżenia, dzięki właściwościom wiązania wody w naskórku. Po zastosowaniu ciało nabiera wigoru a skóra zyskuje miękkość i elastyczność.

INCI : Aqua, Lauryl Glucoside, Cocamidopropyl Betaine, Coco- Glucoside, Glycerin, Sorbitol, Salvia Officinalis Leaf Extract, Panthenol, Lactic Acid, Malic Acid, Eucalyptus Globulus Leaf Oil, Cyamopsis Tetragonoloba Gum, Sodium Benzoate, Parfum.

Lauryl Glucoside - glukozyd laurowy jest to substancja myjąca, pochodzenia naturalnego. Łagodny i biodegradowalny, bezpieczny dla środowiska. Pełni funkcje emulgatora o/w.
Cocamidopropyl Betaine - delikatna substancja myjąca, ma właściwości pianotwórcze, dozwolona w kosmetykach naturalnych. Moze powodować uczulenie u  bardzo wrażliwych osób.
Coco- Glucoside - delikatna substancja pianotwórcza, biodegradowalna.
Glycerin- substancja nawilzająca, pomaga wiązać wodę w naskórku, dbając o odpowiedni poziom nawilżenia skóry.
Sorbitol - pomaga wiązać wodę w naskórku, dbając o odpowiedni poziom nawilżenia skóry.
Salvia Officinalis Leaf Extract - ekstrakt z szałwii
Panthenol - prowitamina B5, otrzymywany z kwasu pantotenowego
Lactic Acid - kwas mlekowy
Malic Acid - kwas jabłkowy
Eucalyptus Globulus Leaf Oil - olejek eukaliptusowy
Cyamopsis Tetragonoloba Gum - guma guar, pozyskiwana z nasion. Pełni rolę zagęstnika i stabilizatora emulsji.
Sodium Benzoate - konserwant dopuszczony do stosowania w kosmetykach naturalnych

Bardzo przyjemny skład. Żel ma pojemność 300 ml i jest ważny 3 miesiące od otwarcia.

Moje odczucia

Mam wrażliwą skórę i jestem alergikiem dlatego staram się wybierać żele z łagodnymi substancjami myjącymi. Żel pod prysznic z Vianka jest bardzo delikatny a dodatkowo pachnie niesamowicie pięknie, jabłuszkiem.
Jest to jeden z nielicznych żeli, który rzeczywiście mnie pobudza i sprawia, że mam ochotę rano wstać z łóżka ;) Żel dobrze się pieni i rozprowadza na skórze. Nie wysusza skóry, podczas jego stosowania nie musiałam używac dodatkowo balsamu do ciała. Jest bardzo wydajny i starcza na długi okres użytkowania. Próbowałam już kilku żeli z Vianka ale orzeźwiająco-energetyzujący jest moim faworytem, dlatego zawsze chętnie do niego wracam.


poniedziałek, 30 października 2017

Podkład mineralny z Ecolore

Podkład mineralny z Ecolore
Chciałam Wam dzisiaj opowiedzieć o podkładzie mineralnym marki Ecolore, który kupiłam za połowę ceny na targach kosmetyków naturalnych.



Ecolore to polska marka kosmetyków mineralnych. Kosmetyki nie są testowane na zwierzętach. Teoretycznie są ważne przez rok po otwarciu. Praktycznie minerały są ważne bezterminowo.
Ecolore to wysokiej jakości kosmetyki mineralne o bardzo dobrej pojemności, podkład zawiera 10g podkładu.

Zalety:
  • Kosmetyk jest testowany dermatologicznie.
  • Nie zawiera konserwantow, silikonów, parabenów, nanoczasteczek, talku oraz sztucznych substanacji zapachowych.
  • Jest kosmetykiem odpowiednim dla wegan
  • Działanie antybakteryjne
  • Naturalna ochrona przeciwsłoneczna SPF 10
Podkład znajduje się plastikowym pojemniczku i zawiera sitko, wygodne do odpowiedniego dozowania produktu. Sitko jest dodatkowo zabezpieczone folią ochronną. Po zdjęciu folii możemy bez problemu zamknąć sitko - przekręcamy podziałkę, znajdującą się na środku.




Informacje od producenta:
Podkład mineralny SPF 10 Ecolore Velvet Soft Touch charakteryzuje się wysoką wydajnością i prostym składem. Zapewnia nieskazitelne satynowo-matowe wykończenie, nadaje skórze świeży, naturalny i promienny wygląd. Jest odpowiedni dla wszystkich rodzajów skóry, także problematycznych.
Podkład zawiera naturalną ochronę przeciwsłoneczną na poziomie SPF 10. Nie zatyka porów i nie podrażnia skóry. Zapewnia idealne krycie wszystkich niedoskonałości skóry. Pozwala na budowanie stopnia krycia - każda kolejna warstwa nadaje większe krycie. Szeroka gama kolorystyczna pozwoli na dobór idealnego odcienia dla Ciebie.

Jeśli chodzi o rodzaje podkładów to Ecolore ma w swojej ofercie cztery kategorie w zależności od tonacji cery: warm, cool, neutral i olive.
Ja na wcześniejszych targach pomalowana byłam minerałami z Annabelle Minerals, więc poprosiłam mailowo Ecolore o podanie odpowiednika z Annabelle. Odpowiednikiem Golden Fairest z Annabelle będzie Warm 2 w Ecolore. Warm 2 Velvet Soft Touch będzie odpowiedni dla ciepłych, średnio - jasnych karnacji o beżowo-żółtych odcieniach.

Swatch koloru zrobiłam na ręce mamy, gdyż na mojej wtapiał się tak, że nie było go praktycznie widać.

Skład: Mica, Titanium Dioxide, Zinc Oxide, CI 77492, CI 77491, CI 77499.

Mica - nadaje kolor w kosmetyku i blask, dzięki zawartości cząsteczek odbijających światło.
Titanium Dioxide - dwutlenek tytanu, zapewnia ochrone UV.
Zinc Oxide - tlenek cynku, ma działanie antybakteryjne.

Jak widzicie jest to skład prawdziwych minerałów, bez żadnych sztucznych dodatków.

Technika używania podkładu

Nakładamy krem nawilżający na twarz. Czekamy chwilę, aż się wchłonie. Nastepnie wysypujemy troszkę kosmetyku na wieczko. Delikatnie okreżnymi ruchami wcieramy podkład w pędzel. Najlepiej do tego będą się nadawały: pędzel flat top i kabuki. Ja akurat używam do nakładania minerałów mojego ulubionego pędzla, flat top marki Annabelle Minerals. Następnie otrzepujemy nadmiar kosmetyku, stukając o brzeg wieczka. Podkład rozprowadzamy za pomocą ruchów kulistych na twarzy.


Moje odczucia

Wśród odcieni podkładu z Ecolore każda z nas znajdzie coś dla siebie, są odcienie dla bardzo jasnej karnacji, średnio - jasnej, jak i ciemnej karnacji.
Jeśli chodzi o krycie określilabym je jako lekkie. Jak wspomina producent, możemy budować krycie poprzez dokładanie kolejnych warstw  produktu. Ja nakładam 3-4 warstwy kosmetyku.
Podkład bez żadnej bazy pod spodem (nie używam) utrzymuje sie u mnie 4 h potem musze dołożyć kolejne trzy warstwy, gdyż niestety ściera się i widać mi zaczerwienienia spod niego.
Dużą zaleta jego jest to, że nawet jak nałożymy więcej warstw nie tworzy on efektu maski na twarzy.
Nie zatyka porów i nie powoduje powstawania niechcianych niespodzianek na  twarzy. Nie waży się, nie ciastoli. Nie ciemnieje w ciągu dnia i jest bardzo wydajny. Daje na twarzy satynowo-matowe wykończenie i wygląda bardzo naturalnie na twarzy.
Niestety u mnie uwydatnia zmarszczki pod oczami, w przypadku płynnego podkładu nie mialam z tym problemu.

Za 10 g produktu zapłacimy 69,90.  Wydaje sie to wysoką ceną ale zawsze możemy polować na okazje. Na targach kosmetyków naturalnych Ecolore zawsze robi fajne promocje na swoje kosmetyki. Możemy tez kupic próbki 0,25 g za 3,99.

Firma Ecolore ma swoją siedzibę w Krakowie na ulicy Tynieckiej 3 gdzie możemy zakupić ich produkty a takze poprosić o dobór odpowiedniego podkładu.

Możemy go kupic także przez internet na  stronie Ecobelle https://ecobelle.pl/

środa, 25 października 2017

Naturalna pasta z Neobio bez fluoru, z ksylitolem oraz wyciągiem z oczaru wirginijskiego oraz rozmarynu

Naturalna pasta z Neobio bez fluoru, z ksylitolem oraz wyciągiem z oczaru wirginijskiego oraz rozmarynu
W Warszawie trafiłam na naturalną pastę w przyjaznej cenie :)


Pasta do zębów Neobio nie zawiera fluoru. Cenne wyciągi roślin, takie jak oczar wirginijski i rozmaryn doskonale czyszczą i zapewniają wysoką ochronę zębów i dziąseł. Pasta zapobiega tworzeniu się kamienia nazębnego i próchnicy. Olejek miętowy gwarantuje świeży oddech. Nie zawiera silikonu, parafiny i innych produktów naftowych. Nie zawiera syntetycznych substancji zapachowych i barwników. Przebadana dermatologicznie. Zawiera surowce z kontrolowanych upraw. Produkt certyfikowany przez BDIH, Vegan. Nie testowany na zwierzętach. Odpowiedni dla wegan.

Skład: Aqua, Calcium Carbonate, Glycerin, Silica, Sodium Cococyl Glutamate, Xylitol, Maris Sal, Carrageenan, Algin, Salvia Officinalis (Sage) Leaf Extract, Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Leaf Extract, Hamamelis Virginiana (Witch Hazel) Leaf Extract, Commiphora Abbisynica Resin Extract, Chamomilia Recutita (Matricaria) Flower Extract, Xanthan Gum, Alcohol, Aroma (Flavour), Limonene.

Calcium Carbonate - substancja ścierna
Glycerin - substancja pochodzenia naturalnego o działaniu nawilżającym
Silica - krzemionka
Sodium Cococyl Glutamate - delikatna substancja myjąca powierzchniowo - czynna, pochodzenia naturalnego
Xylitol - ksylitol, składnik pochodzenia naturalnego, charakteryzuje się działaniem przeciwpróchniczym.
Maris Sal - sól morska, stabilizator
Carrageenan - mech irlandzki, stabilizator, zapobiega rozdzieleniu się składników w kosmetyku
Algin - humektant
Salvia Officinalis (Sage) Leaf Extract - wyciąg z szałwi lekarskiej
Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Leaf Extract - ektrakt z rozmarynu, ma działanie przeciwzapalne
Hamamelis Virginiana (Witch Hazel) Leaf Extract - wyciąg z oczaru wirginijskiego
Commiphora Abbisynica Resin Extract - wyciąg z balsamowca mirry
Chamomilia Recutita (Matricaria) Flower Extract - ekstrakt z rumianku pospolitego
Xanthan Gum - zagęstnik
Limonene - składnik kompozycji zapachowej


Moje odczucia

Dużą zaletą pasty Neobio jest brak fluoru i niska cena. Tubkę pasty o pojemności 75 ml kupiłam za około 7zł. Tubka pasty jest zabezpieczona sreberkiem, dzięki czemu mamy pewność, że jesteśmy pierwszymi użytkownikami pasty. Pasta ma delikatny zapach i smak mięty. Pieni się bardzo delikatnie, co jednak nie wpływa na jej skuteczność. Pasta skutecznie czyści zęby ale dla mnie osobiście jest za mało odświeżająca.

poniedziałek, 16 października 2017

Mydło z werbeną marki Yope

Mydło z werbeną marki Yope
Chciałam Wam dzisiaj zrecenzować mydło z werbeną marki Yope. Mydło kupiłam w sklepie za połowę ceny, gdyż miało zepsutą pompkę. W sklepach możecie spotkać różne wersje zapachowe: figowe, wanilia z cynamonem, imbir z drzewem sandałowym. Mi się trafiło z werbeną ;)
Każde mydełko jest wyposażone w pompkę i ma pojemność 500 ml.


Marka Yope charakteryzuje się ciekawym, oryginalnym designem a także dobrym składem (92 % naturalnych składników). Nie znajdziemy w nim: SLS, SLES, parabenów i silikonów.

Od producenta: Formuła stworzona z wykorzystaniem 100 % naturalnego ekstraktu z werbeny, która działa wygładzająco i kojąco na skórę rąk. Wysoka zawartość gliceryny roślinnej pozostawia skórę odświeżoną, gładką i miękką w dotyku a zawarte w mydle: witamina B5 i alantoina działają regenerująco na skórę rąk.

Skład: Aqua, Coco-Glucoside, Disodium Lauryl Sulfosuccinate, Glycerin, Cocamidopryl Betaine, Cetyl Betaine, Coco Glucoside, Glyceryl Oleate, Verbena Officianalis Flower/Leaf Extract, Sodium Sunflowerseedamphoacetate, Parfum, Lactid Acid, Panthenol, Allantoin, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Limonene, Citral, Linalool, Geraniol, Benzyl Benzoate, Citronellols, Xexyl Cinnamal.

Coco-Glucoside- poliglukozyd kwasów oleju kokosowego. Niejonowy środek powierzchniowo czynny, wykorzystywany jako środek pianotwórczy, odzywka lub emulgator.
Disodium Lauryl Sulfosuccinate -anoniowa substancja powierzchniowo czynna. Dość mocny detergent, podobny w działaniu do SLSu. Sulfobursztyniany sa związkami na granicy działania delikatnego a mogącego wykazywać właściwości drażniące.
Cocamidopryl Betaine - związek powierzchniowo czynny, dozwolony w kosmetykach naturalnych. Może powodować uczulenie u wrażliwych osób.
Cetyl Betaine - składnik myjący, oczyszcza skórę
Glyceryl Oleate - monogliceryd kwasu oleinowego, naturalny emulgator na bazie oliwy z oliwek.
Verbena Officianalis Flower/Leaf Extract, - ekstrakt z werbeny pospolitej
Sodium Sunflowerseedamphoacetate - łagodny detergent pochodzący z oleju kokosowego
Lactid Acid - kwas mlekowy
Panthenol - substancja łagodząca podrażnienia
Allantoin - alantoina, działa przeciwzapalnie, łagodzi podrażnienia, wspomaga procesy regeneracji naskórka.
Sodium Benzoate - konserwant stosowany w kosmetykach, lekach i żywności. Hamuje rozwój grzybów, bezpieczny dla skóry. Przypadki alergii bardzo rzadkie.
konserwant stosowany w kosmetykach, lekach i żywności.
Limonene, Citral,  Linalool, Geraniol - składniki kompozycji zapachowej
Potassium Sorbate - konserwant, hamuje rozwój drobnoustrojów i grzybów.
Benzyl Benzoate - konserwant lub składnik zapachowy. Może zaburzać gospodarkę hormonalną. Ograniczone stężenie w kosmetykach. Nie ma sposobu aby odróżnić naturalne olejki eteryczne od syntetycznych, ponieważ mają ta sama nazwę chemiczną. 
Xexyl Cinnamal - składnik pochodzenia chemicznego, stosowany jako substancja zapachowa.

Mydła marki Yope są coraz bardziej popularne wśród dużej liczby konsumentów. Oprócz zwykłego mydła w butelce z ciemnego plastiku z pompką, możemy też kupić dozownik i  jeśli skończy nam się stare mydło, po prostu dolać do naszej butelki z dozownika.

Czy ja je polubiłam ?
Mydełka z Yope mają ciekawa szatę graficzną, która przyciąga wzrok użytkownika od samego początku. Kolorowe etykiety ze zwierzątkami, wyraźna czcionka i przejrzysty opis to cechy, które charakteryzują markę Yope.
Mydło w płynie Yope  dobrze mi się sprawdziło jako mydło do mycia rąk. Dzięki temu, że ma gęstą konsystencję i dobrze się pieni jest bardzo wydajne.
Werbena należy do moich ulubionych zapachów. Jest to bardzo świeży, cytrusowy zapach. Mydło nie wysuszyło mi skóry na rękach ani mnie nie podrażniło (jestem alergikiem). Etykieta jest bardzo wytrzymała, w trakcie użytkowania nie odkleiła się ani nie zamoczyła. Myślę, że te pół litra spokojnie wystarczy wam na około 3 miesiace stosowania. Zdarzyło mi się też umyć nim pędzle ;)
Polecam je wypróbować a z pewnością też je polubicie.

Mydło marki Yope możecie kupić tutaj: https://mintishop.pl/product-pol-10062-YOPE-Mydlo-w-plynie-Werbena-500-ml.html


wtorek, 10 października 2017

Zmrożony imbir, czyli dezodorant z Born to bio

Zmrożony imbir, czyli dezodorant z Born to bio
Jeden z tańszych naturalnych dezodorantów to dezodorant  marki Born to Bio. Skład jest całkiem dobry ale czy jest on naprawdę skuteczny ?


Od producenta:
Naturalny antyperspirant z kompleksu z bambusa olejku eterycznego z imbiru, o naturalnym zapachu, zawierający tonizujący olejek eteryczny z imbiru. Nie zawiera alkoholu ani aluminium. Nie plami ubrań. Dezodorant pochłania pot dzięki pudrowi z bambusa i ogranicza rozmnażanie się bakterii odpowiedzialnych za przykre zapachy dzięki kompleksowi olejków eterycznych. Bezpieczny dla alergików.

Dezodorant posiada certyfikat Ecocert i Cosmobio, zawiera 99,2 % składników naturalnych, 21 % składników pochodzących z upraw organicznych.

Skład:
Aqua
Pseudotsuga menziesii (Balsam oregon) water*,
Salvia officinalis (Sage) leaf water* - szałwia lekarska,
Glycerin - zmiękcza i nawilża skórę
Xanthan gum - zagęstnik
Benzyl alcohol - naturalny konserwant
Dehydroacetic acid - kwas dehydrooctowy. Pełni rolę konserwantu. Zabezpiecza kosmetyk przed rozwojem bakterii. Dopuszczony do stosowania w kosmetykach naturalnych.
Lauroyl lysine - kombinacja naturalnego kokosowego kwasu tłuszczowego, oleju kokosowego i kwasu aminowego, oleju roślinnego.
Mentha arvensis (wild mint) leaf oil - olejek z liści mięty polnej*,
Zingiber officinalis (ginger) root oil*- ekstrakt z korzenia imbiru,
Bambusa arundinacea stem extract - puder bambusowy
Cedrus atlantica (cedar) wood oil* - olejek z cedru atlaskiego
Aniba rosaeodora (rosewood) wood oil*- olejek eteryczny z drzewa różanego,
Cymbopogon martinii (Palmarosa) oil*- olejek eteryczny palmarozowy,
Cupressus sempervirens (Cypress) oil* - naturalny olejek cyprysowy
Melaleuca alternifolia (Tea tree) leaf oil*- olejek z drzewa herbacianego,
Limonene, Linalool, Geraniol, Citral,Farnesol - naturalne składniki olejków eterycznych
Benzyl benzoate - konserwant lub składnik zapachowy. Może zaburzać gospodarkę hormonalną. Ograniczone stężenie w kosmetykach. Nie ma sposobu aby odróżnić naturalne olejki eteryczne od syntetycznych, ponieważ mają ta sama nazwę chemiczną.

Moja opinia
Dezodoranty z tej firmy to jedne z najsłabszych dezodorantów na rynku. Po zaledwie 2,3 godzinach czułam już nieprzyjemny zapach spod paszek. Jakby tego było mało, uczulił mnie :( Piekło mnie pod pachami przez kilka dobrych godzin. Być może to ten zmrożony imbir tak zadziałał. Niemniej wybrałam naturalny dezodorant, który miał być lepsza alternatywą dla drogeryjnych dezodorantów a okazał się totalną porażką. Może i zapach tego akurat jest delikatny ale różany nie pachnie jak dla mnie różą ani waniliowy, nie pachnie wanilią. Zapachy są tak intensywnie i nieprzyjemne, że aż głowa boli.

Podsumowując: jest to najsłabszy dezodorant ze znanych mi na rynku naturalnych dezodorantów. Wersja z imbirem mnie mocno uczuliła. Wysoka cena w stosunku do skuteczności i działania( ja swój kupiłam za 27 zl). Sztuczne i nieprzyjemne zapachy. Zamiast niego proponuje wam naturalny i skuteczny dezodorant z Pony Hutchen.

piątek, 6 października 2017

Naturalne mydełko wiśniowe

Naturalne mydełko wiśniowe
Hejka, chciałabym pokazać Wam mój ostatni zakup. Naturalne mydełko o wdzięcznej nazwie "Japońska Wiśnia".


Skład: zmydlone masło shea, oliwa z oliwek, olej kokosowy, olej rycynowy, olej ze słodkich migdałów, susz z kwiatów i liści japońskiej wiśni, mika.

Mydło nie zawiera żadnych substancji zapachowych przez co nadaje się dla osób uczulonych na naturalne olejki eteryczne, a także dzieci. Polecane przede wszystkim osobom o suchej i wrażliwej skórze ze względu na silne właściwości nawilżające.

masło shea - jest olejem roślinnym pozyskiwanym z owoców masłosza Parka. W postaci świeżej, nieprzetworzonej ma konsystencję pasty, jest niemal bezwonne i ma bardzo słabo wyczuwalny smak. Nawilża i regeneruje skórę. Jest bardzo bezpieczne dla alergików, osób z atopowym zapaleniem skóry a także dla kobiet w ciąży. Ma właściwości przeciwzapalne i antybakteryjne.

oliwa z oliwek - ma silne działanie nawilżające. Polecana do skóry suchej, dojrzałej, podatnej na procesy starzenia. Natłuszcza skórę i chroni ją przed czynnikami zewnętrznymi. Zawiera silne przeciwutleniacze, witaminy A i E, które wspomagają regenerację i odnowę skóry.

olej ze słodkich migdałów - łagodzi podrażnienia skóry i jest bardzo delikatny. Bogaty w witaminy, kwas linolowy, proteiny i minerały. Ujędrnia skórę i pomaga zapobiegać rozstępom, dlatego polecany jest kobietom w ciąży.



Mydełko idealnie sprawdzi się na prezent. Możecie  je kupić tutaj:
 https://www.facebook.com/pracowniatradycyjnegomydla/



środa, 4 października 2017

Szampon do włosów z Biolaven

Szampon do włosów z Biolaven
Szampon został mi polecony przez koleżankę, która niestety też zmaga się z łojotokowym zapaleniem skóry głowy. Jak się sprawdził na problematycznej skórze głowy ? Dowiecie się tego z dalszej części posta ;)


Od producenta:
Wzmacniająco-wygładzający szampon do każdego rodzaju włosów, do codziennego stosowania. Delikatnie ale skutecznie oczyszcza, nie podrażniając nawet najbardziej wrażliwej skóry głowy. Olej z pestek winogron zapewnia włosom miękkość, gładkość i sprawia, że stają się bardziej odporne na niekorzystne czynniki. Olejek eteryczny z lawendy, znany jest ze swoich odświeżających i wzmacniających właściwości.

Skład: Aqua, Lauryl Glucoside, Cocamidopropyl Betaine, Coco-glucoside, Vitis Vinifera Seed Oil, Panthenol, Hydrolyzed Oats, Lactic Acid, Cyamopsis Tetragonoloba Gum, Sodium Benzoate, Lavandula Angustifolia Oil, Parfum.

Lauryl Glucoside - glukozyd laurowy jest to substancja myjąca, pochodzenia naturalnego. Łagodny i biodegradowalny, bezpieczny dla środowiska. Pełni funkcje emulgatora o/w.
Cocamidopropyl Betaine - delikatna substancja myjąca, ma właściwości pianotwórcze, dozwolona w kosmetykach naturalnych. Moze powodować uczulenie u  bardzo wrażliwych osób.
Coco-glucoside - delikatna substancja pianotwórcza, biodegradowalna.
Vitis Vinifera Seed Oil - olej z pestek winogron
Panthenol - prowitamina B5, otrzymywany z kwasu pantotenowego
Hydrolyzed Oats - hydrolizowane proteiny owsa, działają ochronnie i wzmacniająco
Lactic Acid - kwas mlekowy
Cyamopsis Tetragonoloba Gum - guma guar, pozyskiwana z nasion. Pełni rolę zagęstnika i stabilizatora emulsji.
Sodium Benzoate - konserwant stosowany w kosmetykach, lekach i żywności. Hamuje rozwój grzybów, bezpieczny dla skóry. Przypadki alergii bardzo rzadkie.
Lavandula Angustifolia Oil - olejek lawendowy
Parfum - zapach

Szampon zawiera łagodne środki myjące, olej winogronowy, łagodzący panthenol, hydrolizowany owies a także obecny na koncu składu olejek lawendowy. Opakowanie jest bardzo ładne i przyjemne dla oka. Pojemność szamponu to 300 ml.

Jak się u mnie sprawdził ?

Zapach

Szampon ma piękny winogronowo - lawendowy zapach. Zapach utrzymuje się po wysuszeniu włosów.

Konsystencja

Konsystencja szamponu jest bardzo rzadka, koloru mleczno-białego. Wodnista konsystencja utrudnia aplikacje kosmetyku na włosy :( Niestety wpływa to niekorzystnie na jego wydajność. U mnie starczył na trochę ponad miesiąc stosowania.

Działanie
Jeśli chodzi o wygodę stosowania, to niezbyt dobrze się pieni i źle nim mi się myło włosy. Wydawały się w trakcie mycia tępe i sztywne. Nawilżał, wygładzał i na początku dobrze mył włosy. Niestety z czasem zaczął obciążać mi włosy i zwiększać u mnie przetłuszczanie się skóry głowy. Platał włosy, podobnie jak szampon z Vianka. Moje włosy zdecydowanie wolą szampony z Sylveco. Nie podrażniał skóry głowy. Myślę, że lepiej by się sprawdził na  włosach suchych i zniszczonych, jak również kręconych.

Szampon możecie kupić na stronie Triny za 16,88. https://triny.pl/szampony-do-wlosow/2513-biolaven-szampon-do-wlosow-wzmocnienie-i-gladkosc.html


środa, 27 września 2017

Dezodorant w kremie Pony Hutchen

Dezodorant w kremie Pony Hutchen
Od pewnego czasu zaczęło być głośniej o naturalnym, wegańskim dezodorancie w kremie Pony Hutchen. Postanowiłam go wypróbować i sama stwierdzić czy rzeczywiście jest taki świetny jak o nim mówią.


Dezodorant Pony Hutchen to skuteczna ochrona i pielęgnacja delikatnej skóry pod pachami. Dzięki swej lekkości dezodorant wchłania się bardzo szybko i nie pozostawia ani białych śladów na ubraniu, ani tłustego filmu, jak również nieprzyjemnego uczucia lepkości.

Zastosowanie: Nabierz odrobinę kremu na palec i rozprowadź na skórze pachy. Skóra nie musi być wilgotna, dezodoranty rozprowadzają się idealnie na suchej skórze.

W pierwszych dniach stosowania u osób, które nie są przyzwyczajone do tego typu dezodorantów, może zaistnieć potrzeba powtórnej aplikacji, w celu zwiększenia skuteczności należy dać skórze i gruczołom łojowym czas na przyzwyczajenie się do nowej formy aplikacji.

Skład: Solanum Tuberosum Starch, Cocos Nucifera (Coconout) Oil, Sodium Bircabonate, Butyrsperum Parkii (Shea) Butter, Brassica Campestris Seed Oil, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Zinc Oxide, Kaolin, Parfum (Geraniol, Limonene, Linalyl Acetate).

Solanum Tuberosum Starch - skrobia ziemniaczana, natłuszcza skórę.
Cocos Nucifera (Coconout) Oil - olej kokosowy. Działa łagodzaco, opóźnia procesy starzenia się skory.
Sodium Bircabonate - wodorowęglan sodu, soda oczyszczona. Działa przeciwzapalnie i reguluje ph naszej skóry.
Butyrsperum Parkii (Shea) Butter - masło shea, bogate w składniki odżywcze i cenne kwasy tłuszczowe. Działa regenerująco na nasza skórę.
Brassica Campestris Seed Oil - olej z nasion rzepaku, zawiera dużo witaminy E, która pełni rolę naturalnego przeciwutleniacza.
Macadamia Ternifolia Seed Oil - olej z orzeszków macadamia, regeneruje i leczy niewielkie uszkodzenia skóry.
Zinc Oxide - tlenek cynku, mineralny filtr przeciwsłoneczny. Posiada właściwości gojące.
Kaolin - biała glinka, absorbuje pot
Parfum - olejki eteryczne

Jak widzicie w składzie mamy wysokiej jakości oleje i masło shea z biologicznych upraw, plus dodatek olejków eterycznych.
Na uwagę zasługuje fakt, że dezodorant jest całkowicie naturalny. Bez szkodliwego aluminium, parabenów i środków konserwujących.

W sklepie Bioana mamy szeroki wybór zapachów.
Ja wybrałam perfect match, czyli zapach zielonej herbaty w połączeniu z cytrusami i piżmem. Dodatkowo zamówiłam do wypróbowania próbkę zapachu rock-a-hula. Jest to świeży, owocowy zapach zielonej herbaty, bergamotki i granatu.

Moja opinia

Zamówiłam sobie na wypróbowanie mniejszą pojemność dezodorantu, czyli 25 ml. Po złożeniu zamówienia dezodorantu w sklepie Bioana, dostałam pięknie zapakowaną przesyłkę. W środku niej znajdowały się: dezodorant perfect match, próbka dezodorantu rock-a-hula a także dodatkowa, gratisowa próbeczka zapachu kuscheldecke ( ciepły zapach wanilii, drzewa sandałowego z dodatkiem lekkich nut jaśminu i piżma. Bardzo miłym zaskoczeniem było również otrzymanie listu od Pani Anny, właścicielki sklepu. To się nazywa dbanie o klienta ;)

Dezodorant ma bardzo przyjemny zapach, który długo się utrzymuje na skórze. Przyjmuje konsystencję, w zależności od temperatury w jakiej się znajduje. W cieplejsze dni ma postać rzadszą, lejącą się, zaś w chłodniejsze stałą i kremową. Dezodorant dzięki swojej kremowej konsystencji bez problem rozprowadza się na skórze. Nie jest to antyperspirant, tylko naturalny dezodorant. Nie hamuje on procesu pocenia (co jest moim zdaniem szkodliwe dla organizmu) a niweluje nieprzyjemny zapach. Na uwagę zasługuje również fakt, iż nie pozostawia śladów na ubraniach, jak również nieprzyjemnego uczucia lepkości na skórze. Soda oczyszczona, obecna w dezodorancie zapobiega nieprzyjemnemu zapachowi a także powstawaniu plam od potu.
Co jeszcze mogę dodać ? Dezodoranty Pony Hutchen są delikatne a zarazem skuteczne w działaniu. U mnie się sprawdził, zarówno podczas biernego wypoczynku, jak i wycieczki rowerowej. Mam wrażliwą skórę pod pachami i czasami nienaturalne dezodoranty mnie dość mocno podrażniały.
Pony Hutchen jest bardzo delikatny i mogę używać go nawet po goleniu.

Uwagi producenta:
W wysokiej temperaturze (np. podczas transportu) dezodorant może przybrać formę płynną, jest to naturalna cecha głównego składnika, jakim jest olej kokosowy. Nie wpływa to w żaden sposób na skuteczność i jakość dezodorantu. Wystarczy wstrząsnąć energicznie zakręconym słoiczkiem, a następnie schłodzić dezodorant przez około 30 minut w lodówce.

Mniejsze opakowanie dezodorantu o pojemności 25 ml kosztuje 30zł. Większe opakowanie o pojemności 50 ml kosztuje 45zł. Powiecie, że to dużo.
Nie, nie jest to dużo. W tej cenie dostajemy całkowicie naturalny skład i dezodorant, który starcza nam na długo. Dezodoranty Pony Hutchen są bardzo wydajne.
Jeśli chcecie go wypróbować, możecie tez kupić próbkę w cenie 6 zł, która powinna wam wystarczyć na tydzień testowania.
Ja swój używam już prawie miesiąc i zostało mi jeszcze prawie całe opakowanie. Myślę, że spokojnie posłuży 2,5-3 miesięcy.

Dezodoranty kupicie tutaj: https://bioana.pl/

środa, 20 września 2017

Mydełko miodowe z Mydlane Rewolucje

Mydełko miodowe  z Mydlane Rewolucje
Pisałam już raz posta o mydełkach, niestety go straciłam :(  Także po lekkim zniechęceniu spowodowanym utrata posta, zabieram się od nowa do pisania.

Dostałam do przetestowania piękne mydełka od firmy Mydlane Rewolucje: mydełko miodowe, węglowe i migdałowe. Paczka pięknie zapakowana, przesyłka szybka a właścicielka bezbłędnie doradziła rodzaj mydła do mojej skóry.


 Mydełko miodowe

Mydełko jest przeznaczone do cery suchej i wrażliwej. Ja dostałam mniejszą wersję mydełka i używałam do mycia ręki, gdzie dostałam wysypki.  Po dwóch tygodniach mycia wysypka zeszła mi całkowicie. Mydełko jest bardzo delikatne i świetnie nawilża skórę.

Skład: wosk pszczeli, miód, kozie mleko, masło kakaowe, olej kokosowy, olej rycynowy, oliwa z oliwek, masło shea.

Wosk pszczeli - dzięki zawartości wosku pszczelego kosmetyki nie wysychają i nie powodują zapychania porów. Wosk pszczeli (cera alba) działa natłuszczająco i zapobiega wysychaniu skóry.  Poza pielęgnacją skóry pełni także rolę emulgatora oraz stabilizatora substancji. Posiada właściwości antyalergiczne, dzięki czemu łagodzi uczucie swędzenia przy suchej i wrażliwej skórze.

Miód - składa się z cukrów, takich jak glukoza i fruktoza. Zawiera mikroelementy, takie jak: potas, magnez, fosfor, żelazo, wapń a także witaminy A, B1, B2, B6, B12, C a także kwas foliowy i biotynę.
Bardzo dobrze nawilża skórę i działa łagodząco. Silnie regeneruje skórę, ma działanie antyseptyczne i antybakteryjne. Napina i ujędrnia skórę. Bywa stosowany w pielęgnacji jako naturalny peeling. Zmniejsza cienie pod oczami.

Kozie mleko - ma działanie odmładzające i przeciwzmarszczkowe. Skutecznie nawilża i odżywia skórę.

Masło kakaowe - masło kakaowe wykazuje bardzo dużo biozgodność ze skórą, dzięki czemu może być stosowane przez alergików i przez dzieci. Zapobiega utracie wody przez skórę. Stymuluje produkcję kolagenu i uzupełnia niedobory witamin i pierwiastków. Nawilża, wygładza i regeneruje skórę.

Olej kokosowy - oczyszcza, wzmacnia elastyczność i sprężystość skóry. Spowalnia proces starzenia się skóry i zmniejsza szorstkość naskórka.

Olej rycynowy - oczyszcza i zmiękcza skórę. Regeneruje skórę po poparzeniach słonecznych a także skaleczeniach. Działa antyseptycznie, odżywia skórę twarzy i rozjaśnia przebarwienia.

Oliwa z oliwek - ma silne działanie nawilżające. Polecana do skóry suchej, dojrzałej, podatnej na procesy starzenia. Natłuszcza skórę i chroni ją przed czynnikami zewnętrznymi. Zawiera silne przeciwutleniacze, witaminy A i E, które wspomagają regenerację i odnowę skóry.

Masło shea - nawilża i głęboko regeneruje skórę. Chroni skórę przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi, takimi jak: wiatr, mróz. Nie uczula, dlatego nadaje się dla dzieci i dla alergików. Łagodzi zmiany alergiczne, przyspiesza proces gojenia się skóry.

Mydełko kupicie w Mydlane Rewolucje https://www.mydlanerewolucje.pl/

czwartek, 14 września 2017

Mój hit do włosów z Go Cranberry

Mój hit do włosów z Go Cranberry
Mam włosy cienkie, delikatne, przetłuszczające się i na dodatek z łzs skóry głowy. Znalezienie dobrej naturalnej odżywki zajęło mi trochę czasu. Najczęściej albo nie widziałam po niej działania albo np. po maskach miałam obciążone włosy i wyglądały na tłuste :( Pewnego dnia koleżanka mi napisała, że Go Cranberry wypuściło na rynek nową serię: szampony i odżywki do włosów. Zobaczyłam w sklepie  Lawendowa Mydlarnia w Krakowie, odżywkę do włosów Lekkość I Puszystość i postanowiłam ją wypróbować.


Skład: Aqua, Cetearyl Alcohol (alkohol tłuszczowy), Cetearyl Alcohol *, Pantenol, Distearoylethyl Dimonium Chloride * (sól amoniowa, substancja antystatyczna), Myristryl Myristrate *(emolient tłusty o działaniu wygładzajacym), Glycerin, Stearamidopropyl Dimethylamine (naturalny składnik pozyskiwany z oleju rzepakowego. W kosmetykach zastępuje silikon, ma działanie kondycjonujace i odżywcze.) Trigonella Foenum-Graecum Seed Extract (ekstrakt z kozieradki), Oenothera Biennis Oil ( olej z wiesiołka), Vaccinium Macrocarpon Seed Oil ( olej żurawinowy), Linum Usitatissimum Seed Oil ( olej lniany), Tocopheryl Acetate ( wiatamina E),  Lactic Acid ( kwas mlekowy), Parfum.

* składniki z certyfikatem ekologicznym

Konsystencja

Odżywka ma biały kolor i lekką konsystencję, ułatwiająca rozprowadzenie kosmetyku na włosach. Nie jest rzadka i nie spływa, nałożona na włosy.

Zapach 

Odżywka ma przyjemny, choć dość intensywny żurawinowy zapach.

Nawilżenie 

Odżywka bardzo skutecznie nawilża włosy, jednocześnie nie obciążając ich.

Moje włosy często są niesforne i trudno je rozczesać, odżywka zdecydowanie ułatwia sprawę. Włosy są miękkie, przyjemne w dotyku i łatwo się rozczesują. Cena może się niektórym wydawać wysoka ale odżywka  jest bardzo wydajna i nie trzeba nakładać jej w dużej ilości.
Dodam, że Go Cranberry ma kosmetyki wegańskie i ważne 3 miesiące od otwarcia.

Odżywka z Go Cranberry ma przyjemny skład.  Jest pozbawiona silikonów ale za to bogata w :
- olej żurawinowy, który regeneruje włosy i zabezpiecza je przed czynnikami zewnętrzymi
- olej z wiesiołka,  wspomaga wzrost włosów i zapobiega ich wypadaniu
- olej lniany, który wygładza, nawilża i regeneruje
- napar z kozieradki, odżywia włosy i pobudza je do wzrostu
- d-panthenol, nawilża, nadaje włosom połysk. Zapobiega rozdwajaniu się koncówek.

Odżywkę do włosów  o pojemności 200 ml kupiłam za 34,87. Jestem z niej bardzo zadowolona i na pewno zagości u mnie na stałe.


wtorek, 12 września 2017

Kosmetyki azjatyckie z Kontigo

Kosmetyki azjatyckie z Kontigo
Koleżanka Emilia z bloga  Uroda Według Blondynki zaprosiła mnie na Live w Kontigo w Wołominie na temat kosmetyków azjatyckich.
Kosmetyki azjatyckie nie mają naturalnych składów ale byłam ich ciekawa, dlatego chętnie przyjęłam zaproszenie.
Każda z uczestniczek Live dostała drobne upominki. W mojej torebce znalazły się: żel aloesowy Holika Holika, maseczka bambusowa z Missha i kolagenowe płaty pod oczy marki Pilaten.




Zacznijmy od najbardziej znanego produktu, czyli od żelu aloesowego Holika Holika. Jest to wielofunkcyjny żel aloesowy, który zawiera 99 % ekstraktu z aloesu. Może być stosowany do każdego rodzaju skóry twarzy i ciała. Opakowanie ma bardzo ładny design, przypomina swoim kształtem liść aloesu. Kosmetyk ma lekką, żelową konsystencję, dobrze się wchłania i ma przyjemny, delikatny zapach.  Produkt przynosi efekt nawilżenia, chłodzenia i odświeżenia dzięki wysokiej zawartości soku z aloesu. Idealny do cery podrażnionej, wrażliwej i alergicznej. Możemy go używać także pod oczy, na ukąszenia owadów i na oparzenia słoneczne.

Skład: Aloe Barbadensis Leaf Juice, Nelumbium Speciosum Flower Extract, Centella Asiatica Extract, Cucumis Sativus (Cucumber) Fruit Extract, Zea Mays (Corn ) Leaf Extract, Brassica Olearcea Capitata  (Cabbage)  Leaf Extract, Citrullus Lanatus (Watermelon) Fruit Extract, PEG 60 Hydrogenated Castor Oil, Sodium Polyacrylate, Carbomer, Thriethanolamine, Fragrance, Phenoxethanol.



Kolejny produkt, który znalazł się w torebce Kontigo, to Kolagenowe płaty pod oczy marki Pilaten. Płaty nawilżają i regenerują skórę pod oczami. Zawarty w niej kolagen pomaga w niwelowaniu obrzęków, poprawia jędrność i wygładza zmarszczki.

Skład: Water, Glycerin,  Chondrus Crisus Powder (seaweed), Xanthan Gum, Polysorbate 20, Collagen, Sodium Hyaluronate, Pearl Powder, Butanediol, Rosa Rugosa Flower Oil, Sargassum, Pallidum Eztract (seaweed), Aloe, Methylparaben, Caprylhydroxamic Acid.

Trzeci produkt, który otrzymałam od Kontigo to bawełniana maseczka z bambusem marki Missha. Bawełniana maseczka z ekstraktem z bambusa o działaniu odżywczym i rewitalizującym. W skład maseczki wchodzą: kwas fitowy, który nawilża i wygładza skórę; chitosan, który ma właściwości łagodząco-kojące  a także bambus, zawierający flawonoidy, które wzmacniają ściany naczynek krwionośnych oraz zapobiegają ich pękaniu.

Skład: Water(Aqua), Glycerin, Butylene Glycol, Alcohol Denat, Allantoin, Betaine, Caprylyl Glycol, Chlorphenesin, Carbomer, Triethanolamine, Bambusa Vulgaris Extract, Hydrolyzed Chitosan, Phenyl Trimethicone, Hydrolyzed Jojoba Esters, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Caprylhydroxamic Acid, Hydroxyethylcellulose, Trideceth-9, Lactobacillus Ferment, Phytic Acid, Tocopheryl Acetate, Fragrance (Parfum), Eriobotrya Japonica Leaf Extract, 1,2-Hexanediol, Sucrose, Sodium Hyaluronate Mineral Salts, Hexadimethrine Chloride, Ethylhexylglycerin.

Kosmetyki kupicie oczywiście w Kontigo https://kontigo.com.pl/

Lubicie azjatyckie kosmetyki ? Stosujecie je w pielęgnacji ?








Copyright © 2016 Kosmetyczny Świat Uli , Blogger