piątek, 26 kwietnia 2019

Bema Cosmetici - krem do rąk do zadań specjalnych

Bema Cosmetici - krem do rąk do zadań specjalnych
Moje ręce często są wysuszone i niestety mają tendencję do pękania. Jakby tego było mało co jakiś czas dokucza mi egzema. Krem do rąk jest moim najbardziej niezbędnym kosmetykiem, który zawsze noszę przy sobie w torebce.
W świątecznej przesyłce od Ekozuzu znalazł się między innymi ten gagatek.
Z dalszej części mojego postu dowiecie się jak ten naturalny krem sprawdził się na moich wymagających dłoniach.


Od producenta:
Odżywczy naturalny krem do rąk Bema Love Bio idealnymi dla osób z suchymi i popękanymi dłońmi, doskonale chroni i nawilża skórę rąk. Nasycony substancjami wzmacniającymi, jak masło shea i słodkie migdały, zabezpiecza dłonie przed zimnem, jednocześnie zapewniając im długotrwałe nawilżenie i elastyczność, bez pozostawiania tłustej warstwy. Idealny w kuracji przeciw efektom starzenia się skóry oraz przy redukcji ciemnych plam. Utrzymuje skórę rąk miękką i gładką przez bardzo długi czas.

Opakowanie
Krem znajduje się w plastikowej tubce o pojemności 75 ml. Ma ładną i delikatną szatę graficzną.

Zapach
Przepiękny, naturalny i delikatny. Mi się osobiście kojarzy ze słodkim zapachem migdałów.

Konsystencja 
Odpowiednia średnio - gęsta, biała, bez problemu wydobywa się z tubki.

Moim zdaniem
Ten krem jest po prostu genialny ! Świetnie nawilża skórę na dłoniach, przy okazji chroniąc przed negatywnymi czynnikami zewnętrznymi, takimi jak wiatr i mróz. Nawilżenie nie znika od razu po umyciu dłoni ale utrzymuje się przez długi okres czasu. To szczególnie ważne jak musicie często myć dłonie, ze względu na wykonywaną pracę lub przy małym dziecku.
Kosmetyk bardzo fajnie się wchłania, nie pozostawiając na skórze tłustej warstwy.
Jeśli potrzebujecie silnie działającego kremu do zadań specjalnych, do wymagających i zniszczonych dłoni, to trafiliście pod dobry adres. Fajnie działa także jako maska na dłonie, nakładany grubą warstwą na noc. Rano budziłam się z mięciutkimi i gładkimi dłońmi.
Krem jest wydajny i uwielbiam nim smarować swoje dłonie. Taka tubeczka wystarczyła mi na 2 miesiące użytkowania.

Inci: Aqua/Water, Glycerin, Cetearyl Alcohol, Cetearyl Glucoside, Oryza Sativa (Rice) Germ Oil, Glycine Soya (Soybean) Oil*, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil*, Olea Europaea (Olive) Fruit Oil*, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter*, Potassium Cetyl Phosphate, Amaranthus Caudatus Seed Oil, Rosmarinus Officinalis Leaf Extract, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid, Gliceryl Caprylate, Persea Gratissima (Avocado) Oil*, Gliceryl Stearate, Salix Alba (Willow) Bark Extract, Citric Acid, Tocopherol, Kaolin, Parfum/Fragrance.

* - składniki z upraw organicznych


Ten cudowny krem kupicie w cenie 42 zł w sklepie Ekozuzu





wtorek, 2 kwietnia 2019

Figa czy malina ? Bitwa kremów od Mokosh

Figa czy malina ? Bitwa kremów od Mokosh
Na Black Friday zamówiłam miniaturki marki Mokosh. Mokosh to polska marka, która produkuje wysokiej jakości kosmetyki naturalne, z odpowiednio dobranymi surowcami.  Mają one bezpieczny skład, bez szkodliwych, kontrowersyjnych substancji. Firma dba o środowisko naturalne, używając opakowań, które mogą być poddane recyklingowi lub ponownie wykorzystane w domu. Większość kosmetyków jest wegańska, nie są one testowane na zwierzętach, podobnie jak surowce z których są wytwarzane.  Nazwa marki pochodzi od starosłowiańskiej Mokosh, była to bogini ziemi i płodności mającą pod opieką kobiety i plony ziemi. Mokosh korzysta z wyselekcjonowanych, organicznych surowców  tworząc naturalne i bezpieczne dla skóry kosmetyki.
Chciałabym Wam dzisiaj opowiedzieć o dwóch kremach, które zamówiłam na promocji z okazji Black Friday. Jeden z nich okazał się bardziej dostosowany do potrzeb mojej skóry. Zaraz Wam opowiem o każdym z nich.


Zacznijmy od regenerującego kremu do twarzy anti-pollution malina.

Od producenta

Krem powstał aby chronić skórę przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych, zapewniając jednocześnie kompleksową pielęgnację skóry twarzy. Zawarte w kremie oleje roślinne są bogactwem nienasyconych kwasów tłuszczowych, które jako składniki płaszcza lipidowego skóry wspomagają odbudowę cementu międzykomórkowego. Oleje roślinne są również bogatym źródłem witaminy E, która w naturalnej formie głęboko wnika w skórę, chroniąc ją przed szkodliwym działaniem wolnych rodników. Kompleks ekstraktów chroni przed szkodliwym działaniem metali ciężkich. naturalne soki owocowe z jabłek i brzoskwini zawierające witaminy z grupy C i B, kwasy owocowe oraz składniki mineralne wykazują działanie nawilżające, rozjaśniające skórę oraz przeciwrodnikowe. Również wyciąg z korzenia żeń - szenia wspomaga działanie antyoksydacyjne, zwalczając wolne rodniki tlenowe odpowiedzialne za przedwczesne starzenie się skóry. Kwas hialuronowy jako naturalny składnik macierzy międzykomórkowej, ma zdolność wiązania wody na powierzchni skóry, dzięki czemu skutecznie nawilża oraz chroni skórę twarzy. Ekstrakty z nasion zbóż, takie jak pszenica i jęczmień działają odżywczo i ujędrniająco stanowiąc przy tym barierę dla niepożądanych czynników środowiskowych.

Składniki aktywne:
olej z pestek malin, soki owocowe z jabłek i brzoskwiń, ekstrakt z korzenia żeń-szenia, kwas hialuronowy, olej arganowy, olej z wiesiołka, ekstrakty z nasion zbóż (pszenicy i jęczmienia), olej z korzenia marchwi.

Inci: Aqua, Coco-Caprylate Caprate, Glyceryl Stearate, Argania Spinosa Kernel Oil, Cetaeryl Alcohol, Glyceryl Stearate Citrate, Cetearyl Olivate, Rubus Idaeus (Rasperry) Seed Oil, Oenothera Biennis (Evening Primrose Seed Oil, Sorbitan Olivate, Propanediol, Sodium Hyaluronate, Pyrrus Mallus (Aplle) Juice, Prunus Persica (Peach) Juice, Triticium Vulgare (Wheat) Seed Extract, Hordeum Vulgare Seed Extract, Panax Ginseng Root Extract, Daucus Carota Sativa Root Oil, Squalane, Prunus Amygdalus Dulcis (Seet Amond) Oil, Glucosyl Ceramide, Glyceryl, Tocopherol, Hellianthus Annus (Sunflower) Seed Extract, Cellulose, Gliceryl Caprylate, Glyceryl Undecylenate, Parfum, Dehydroacetic Acid, Pentylene Glycol, Benzyl Alcohol.

Coco-Caprylate Caprate - Mieszanina estrów kwasów kaprylowego i kaprynowego z alkoholami z oleju kokosowego. Emolient tzw. tłusty, jego zadaniem jest tworzyć na powierzchni warstwę okluzyjną zapobiegającą nadmiernemu odparowaniu wody z powierzchni. Zmiękcza i wygładza skórę.
Glyceryl Stearate - emulgator, pochodzi z tłoczenia oleju kokosowego i słonecznikowego. Ma za zadanie utrzymanie wilgoci i nawilżenie.
Argania Spinosa Kernel Oil - olej arganowy
Cetaeryl Alcohol -  alkohol tłuszczowy, emolient, surowiec pochodzenia naturalnego
Glyceryl Stearate Citrate -  emulgator, pochodzi z tłoczenia oleju kokosowego, słonecznikowego.
Cetearyl Olivate - kwasy tłuszczowe z oliwy z oliwek, emulgator.
Rubus Idaeus (Rasperry) Seed Oil - bio olej z pestek malin
Oenothera Biennis (Evening Primrose Seed Oil - olej z wiesiołka
Sorbitan Olivate - substancja pochodzenia naturalnego, myjąca, nawilżająca i natłuszczająca. W kosmetyku pełni funkcje emulgatora, zapobiega rozwarstwianiu się kosmetyku w trakcie jego przechowywania. 
Propanediol - glikol roślinny, naturalna substancja nawilżająca. Doskonały nośnik substancji aktywnych oraz naturalny konserwant.
Sodium Hyaluronate - kwas hialuronowy
Pyrrus Mallus (Aplle) Juice - naturalny miąższ z jabłek
Prunus Persica (Peach) Juice - naturalny miąższ z brzoskwini
Triticium Vulgare (Wheat) Seed Extract - ekstrakt z nasion pszenicy
Hordeum Vulgare Seed Extract - ekstrakt z nasion jęczmienia
Panax Ginseng Root Extract - ekstrakt z korzenia żeń-szenia
Daucus Carota Sativa Root Oil - bio olej z korzenia marchwi
Squalane - surowiec otrzymywany z oliwy z oliwek
Prunus Amygdalus Dulcis (Seet Amond) Oil - olej ze słodkich migdałów
Glucosyl Ceramide - ceramidy
Glyceryl - gliceryna, surowiec pochodzenia roślinnego, tworzy ochronny film, zapobiega utracie wody.
Tocopherol - witamina E
Hellianthus Annus (Sunflower) Seed Extract - olej z nasion słonecznika
Cellulose - naturalna celuloza
Gliceryl Caprylate - emolient, surowiec otrzymywany z oleju kokosowego
Glyceryl Undecylenate - stabilizator, surowiec otrzymywany z oleju kokosowego
Parfum - kompozycja zapachowa
Dehydroacetic Acid -  kwas dehydrooctowy. Pełni rolę konserwantu. Zabezpiecza kosmetyk przed rozwojem bakterii. Dopuszczony do stosowania w kosmetykach naturalnych.
Pentylene Glycol - surowiec zatwierdzony przez organizacje certyfikującą naturalne kosmetyki
Benzyl Alcohol - konserwant, zatwierdzony przez instytucje certyfikujące naturalne kosmetyki


Krem idealnie pielęgnuje i chroni skórę twarzy, szyi i dekoltu regularnie stosowany:

  • chroni skórę przed negatywnymi czynnikami zewnętrznymi i zanieczyszczeniami
  • poprawia nawilżenie skóry
  • uspokaja stany zapalne
  • wygładza i napina skórę
  • chroni skórę przed wolnymi rodnikami i spowalnia procesy jej starzenia 
  • redukuje drobne zmarszczki
  • stymuluje skórę do odnowy, odżywia ją i regeneruje 


Moim zdaniem

Krem znajduje się w  szklanym pojemniczku o pojemności 15 ml. Miniaturki są dobrą opcją na początek, żeby zobaczyć czy dany kosmetyk nam odpowiada. Tutaj wysoko w składzie mamy olej arganowy za którym osobiście nie przepadam. Kupiłam kosmetyk w ciemno nie patrząc na skład. Po stosowaniu czystego oleju arganowego wysypywało mnie na twarzy, a stosowanie z innych firm kremów z olejem arganowym na początku składu kończyło się niedobrze.
Postanowiłam jednak zaryzykować. Krem ma konsystencje masełka i na początku przy mojej skórze skłonnej do zapychania trochę się wystraszyłam. Całkiem niepotrzebnie. Mam skórę mieszaną w kierunku suchej, zanieczyszczoną, wrażliwą, naczynkowa, kosmetyk wchłania się na niej momentalnie.  Krem jest gęsty, ma żółtą barwę i co zaskoczyło mnie kompletnie matuje skórę.
Przy takiej konsystencji myślałam, że to będzie taki tłustszy krem na noc, a tu niespodzianka. Sprawdzi się idealnie jako krem pod makijaż dla przetłuszczającej się skóry. Skóra po użyciu jest wygładzona i przyjemna w dotyku. Dodatkowo była ujędrniona i bardziej napięta. Stan skóry nie pogorszył się w trakcie jego stosowania, nie zapychał mnie ;) Zapach jest poruszający zmysły, świeżo malinowy i bardzo naturalny. Skład prezentuje się bardzo ładnie jest bogaty i treściwy.  Znajdziemy w nim olej arganowy, olej z pestek malin, olej z wiesiołka, z marchwi a także kwas hialuronowy i ekstrakty. Kosmetyk wystarcza na 3,4 tygodnie regularnego stosowania. Miniaturka kremu kosztuje 45 zł ale moim zdaniem warto. Bogaty skład, filozofia firmy, szklane opakowania, to wszystko przemawia za zakupem kosmetyków z marki Mokosh. Firma co jakiś czas robi promocje, także warto śledzić ich poczynania na fanpage.


Teraz przejdziemy do drugiego kremu z tej marki, wygładzającego kremu Figa.
Od producenta:
Innowacyjny a zarazem naturalny krem o apetycznym zapachu figi do regularnej pielęgnacji każdego typu skóry. Stworzony na bazie naturalnych olei i ekstraktów wykazuje silne właściwości nawilżające, regenerujące i odżywcze. W swoim składzie zawiera m.in: egzotyczny olej z baobabu, który działa przeciwzapalnie i regenerująco w różnych warstwach naskórka, olej arganowy o silnym działaniu nawilżającym i odmładzającym, olej jojoba, który zmiękcza skórę i odbudowuje jej płaszcz hydrolipidowy. Dodatkowo aktywnie działające naturalne ekstrakty z figi, lnu i bawełny oraz kompleksu AQUAXYL z naturalnym ksylolitem nawilżają, rozświetlają, odżywiają skórę oraz chronią przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych.

Składniki aktywne: ekstrakt z figi, ekstrakt z lnu, ekstrakt z bawełny, kompleks AQAXYL, olej arganowy, olej z baobabu, olej jojoba, olej makadamia, olej ze słodkich migdałów.

Inci: Aqua, Coco-Capylate Caprate, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Polyglyceryl-3 Dicitrate/Stearate, Simmondsia Chinesis (Jojoba) Seed Oil, Isostearyl Isotearate, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Glycerin, Glyceryl Stearate, Argania Spinosa Kernel Oil, Adansonia Digitata Seed Oil, Stearyl Alcohol, Cellulose, Xyllitylglucoside, Xanthan Gum, Anhydroxylitol, Xylitol (From Aquaxyl), Ficus Carica (Fig) Fruit Extract, Gossypium Herbaceum (Cotton) Seed Extract, Linum Usitatissimum (Linsed) Seed Extract, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid, Tocopherol, Benzoic Acid, Tetrasodium Glutamate Diacetate, Hellianthus Annus (Sunflowers) Seed Extract, Parfum, Coumarin, Linalool. 

Coco-Capylate Caprate - Mieszanina estrów kwasów kaprylowego i kaprynowego z alkoholami z oleju kokosowego. Emolient tzw. tłusty, jego zadaniem jest tworzyć na powierzchni warstwę okluzyjną zapobiegającą nadmiernemu odparowaniu wody z powierzchni. Zmiękcza i wygładza skórę.
Macadamia Ternifolia Seed Oil - olej z orzechów makadamia, surowiec organiczny
Polyglyceryl-3 Dicitrate/Stearate - emulgator, surowiec pochodzenia naturalnego
Simmondsia Chinesis (Jojoba) Seed Oil -  olej jojoba, surowiec organiczny
Isostearyl Isotearate - emolient, surowiec pochodzenia roślinnego
Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil - olej ze słodkich migdałów
Glycerin - gliceryna roślinna
Glyceryl Stearate - emolient, surowiec otrzymywany z gliceryny pochodzenia roślinnego
Argania Spinosa Kernel Oil - olej arganowy
Adansonia Digitata Seed Oil - olej z nasion baobabu
Stearyl Alcohol - substancja konsystencjotwórcza, surowiec pochodzenia roślinnego
Celulose - naturalna celuloza
Xyllitylglucoside - roślinny składnik kompleksu nawilżającego
Xanthan Gum - zagęstnik, surowiec pochodzenia naturalnego
Anhydroxylitol - roślinny składnik kompleksu nawilżającego
Xylitol (From Aquaxyl) - roślinny składnik kompleksu nawilżającego
Ficus Carica (Fig) Fruit Extract - ekstrak z owoców figi
Gossypium Herbaceum (Cotton) Seed Extract - ekstrakt z nasion bawełny
Linum Usitatissimum (Linsed) Seed Extract - ekstrakt z nasion lnu
Benzyl Alcohol - konserwant, surowiec dopuszczony przez instytucje certyfikujące naturalne kosmetyki
Dehydroacetic Acid - konserwant, surowiec dopuszczony przez instytucje certyfikujące naturalne kosmetyki
Tocopherol - witamina E
Benzoic Acid - konserwant, surowiec dopuszczony przez instytucje certyfikujące naturalne kosmetyki
Tetrasodium Glutamate Diacetate - substancja chelatująca, surowiec pochodzenia roślinnego
Hellianthus Annus (Sunflowers) Seed Extract - olej z nasion słonecznika
Parfum - kompozycja zapachowa
Coumarin - składnik kompozycji zapachowej
Linalool - składnik kompozycji zapachowej


Krem idealnie pielęgnuje twarz, szyje i dekolt, a regularnie stosowany:

  • poprawia nawilżenie skóry
  • łagodzi podrażnienia i działa kojąco
  • wygładza i ujędrnia skórę
  • redukuje drobne zmarszczki, odmładza, poprawia owal twarzy
  • poprawia mikrokrążenie i koloryt skóry
  • stymuluje skórę do odnowy, odżywia i regeneruje 
Moim zdaniem

Tutaj również mamy szklany pojemniczek o pojemności 15 ml. Krem jest lekki, ma białą barwę i taką śliską konsystencję, która moim zdaniem ułatwia aplikacje. Jest treściwy ale jednocześnie bardzo leciutki.
Jeśli chodzi o zapach jest przyjemny ale bardziej mi się podoba malinka w wersji anti-pollution. Ten kosmetyk jest jednym z najlepiej nawilżającym a jednocześnie nie obciążającym skóry kosmetykiem jaki miałam okazję testować. Bardzo ładnie się wchłaniał i sprawdzał się u mnie idealnie na dzień pod makijaż. Krem wygładzał i głęboko odżywiał skórę. Był bardzo dobry dla mojej wrażliwej skóry, koił, zmniejszał zaczerwienienia i regenerował podrażnioną skórę. 
Co w nim jeszcze mnie urzekło ? Pomagał walczyć ze stanami zapalnymi, ilość wyprysków na skórze zmniejszyła się. 
Również bardzo dobrze sprawdzał się pod makijaż. Już planuje kiedy do niego wrócę i zakupię większy słoiczek. 

Który kosmetyk u mnie wygrywa ?

Zdecydowanie krem wygładzający z figą ! Czuję bardzo dobre nawilżenie i odżywienie skóry. Stan skóry zdecydowanie się poprawił a stany zapalne zmniejszyły się. W przypadku malinowego widziałam efekt matowienia (mam skórę z przetłuszczającym się czołem) ale brakowało mi trochę w nim nawilżenia. Krem malinowy nie pogorszył stanu mojej skóry ale nie widziałam w trakcie jego stosowania takiej diametralnej poprawy stanu skóry, jak po figowym. 

Oba kosmetyki są bardzo fajne i warte wypróbowania. Myślę, że w zależności od potrzeb skóry każda z Was wybierze swojego ulubieńca z marki Mokosh. 

Kremy zakupicie na stronie producenta (klik)




czwartek, 21 marca 2019

Lekki balsam nawilżający chocolate- kumquat

Lekki balsam nawilżający chocolate- kumquat
Miałam już maskę-krem pod oczy i skusiłam się na zakup kolejnego produktu z marki Clochee, lekkiego balsamu nawilżającego do ciała o zapachu chocolate - kumquat.


Od producenta:
Lekki balsam nawilżający doskonale regeneruje i poprawia elastyczność skóry, nasycając ją niezwykle przyjemnym czekoladowo-kwiatowym zapachem. Balsam zawiera naturalny olej ze słodkich migdałów oraz kompleks kwasów tłuszczowych omega 3, 6, 9. Olej ze słodkich migdałów działa przeciwstarzeniowo i nawilżająco. Za jego dobroczynne działanie odpowiedzialne są zawarte w nim sole mineralne, proteiny, magnez oraz witaminy z grupy A, E, D, B. Kompleks kwasów omega 3, 6, 9 silnie regeneruje skórę. Wspomaga odbudowę naturalnego płaszcza hydro-lipidowego skóry, zapobiegając jednocześnie przed transepidermalną ucieczką wody. Dodatkowo wzmocnienie bariery ochronnej zapewnia ochronę przed negatywnym działaniem czynników zewnętrznych. Dzięki słodkiemu, kojącemu zapachowi, lekki balsam nawilżający pomaga się odprężyć i zrelaksować podczas codziennej pielęgnacji w domowym zaciszu.

Nawilża i zatrzymuje wodę w naskórku. Odbudowuje naturalna barierę ochronną oraz poprawia elastyczność skóry. Pomaga załagodzić podrażnienia. Otula aksamitną miękkością i nasyca pięknym zapachem.

Inci: Aqua **, Rosa Damscena Flower Extract **, Glycerin*, Persea  Gratissima  (Avocado) Oil, Prunus Amygdalus  Dulcis (Sweet Almond) Oil**, Hydrogenated Lecithin *, Glyceryl Stearate***, Cetyl Alcohol***, Cetaryl Alcohol*, Stearyl Alcohol*, Decyl Oleate***, Sucrose Stearate*, C12-16 Alcohols*, Sucrose Tristearate*,  Palimtic Acid*, Xanthan Gum**, Benzyl Alcohol ***, Salicyc Acid***, Sorbic Acid***, Parfum***, Linalool***, , Limonene***, Benzyl Benzoate***.


* - certifed ingredients
** - natural raw materials
*** - aproved for natural cosmetics

Rosa Damscena Flower Extract - ekstrakt z kwiatów róży damasceńskiej
Glycerin - gliceryna roślinna, substancja nawilżająca, pomaga wiązać wodę w naskórku, dbając o odpowiedni poziom nawilżenia skóry. 
Persea  Gratissima  (Avocado) Oil - olej z awokado
Prunus Amygdalus  Dulcis (Sweet Almond) Oil - olej ze słodkich migdałów
Hydrogenated Lecithin  - uwodorniona lecytyna, substancja wygładzająca skórę i włosy, pomaga zatrzymać wilgoć w naskórku.
Glyceryl Stearate - emulgator, pochodzi z tłoczenia oleju kokosowego i słonecznikowego. Ma za zadanie utrzymanie wilgoci i nawilżenie.
Cetaryl Alcohol - alkohol tłuszczowy
Stearyl Alcohol - emolient, który umożliwia powstanie emulsji, nawilża i natłuszcza.
Decyl Oleate -  oleinian decylu, ester alkoholu decylowego i kwasu oleinowego pozyskiwany z tłuszczy roslinnych
Sucrose Stearate - naturalny emulgator, składnik zapobiegający rozwarstwianiu faz w formułach emulsyjnych.
C12-16 Alcohols - mieszanina syntetycznych alkoholi tłuszczowych. Pełni funkcje stabilizatora emulsji, bezpieczny dla środowiska.
Sucrose Tristearate - tristearynian sacharozy, składnik pełniący funkcje emulgatora. Wpływa na konsystencje kosmetyku, ułatwia wytworzenie emulsji oraz stabilizuje ją.
Palimtic Acid - kwas palmitynowy
Xanthan Gum - guma ksantowa, zagęstnik, stabilizator emulsji.
Benzyl Alcohol - naturalny konserwant
Salicyc Acid - kwas salicylowy, pełni tutaj role konserwantu
Parfum - kompozycja zapachowa
Linalool, Limonene , Benzyl Benzoate - składniki olejków eterycznych



Moja opinia

Lekki balsam z Clochee o zapachu czekoladowym kupiłam w salonie Clochee w Warszawie za połowę ceny, gdyż marka wycofywało tą linię zapachową z sprzedaży. Zapachy balsamów do ciała są dość mocno intensywne.
W salonie Spa Clochee gdzie je kupowałam powiedzieli mi, że można ich używać zamiast perfum. Zapach migdałowy i czekoladowy był w moim odczuciu najprzyjemniejszy, a że była przy okazji duża zniżka zdecydowałam się właśnie na tą wersję zapachową.
Jeśli chodzi o sam balsam to rzeczywiście nazwałabym go lekkim. W przypadku bardzo wysuszonej skóry, po zimie nie dawał rady. Nawilżenie czułam przez dość krótki okres, na drugi dzień znowu musiałam użyć balsamu, bo miałam suchą skórę. Zapach jest w moim odczuciu przyjemny i słodki, długo utrzymuje się na skórze. Nie poleciłabym tego balsamu osobom, które nie lubią intensywnych zapachowo kosmetyków i kobietom w ciąży. Skład jest moim zdaniem dobry ale sama będąc w ciąży byłam bardzo wrażliwa na zapachy, dlatego uważam, że lepszym wyborem będzie naturalny bezzapachowy albo lekko pachnący balsam w tym okresie.
62 zł za 250 ml balsamu to moim zdaniem wygórowana cena. Gdyby nie zniżka z okazji wycofywania tej linii zapachowej pewnie bym się na niego nie skusiła. Raczej nie kupię ponownie, są inne balsamy, które się u mnie lepiej sprawdzają i są przystępniejsze cenowo.






wtorek, 5 marca 2019

Relacja ze spotkania blogerskiego: Nature Of Woman 2

Relacja ze spotkania blogerskiego: Nature Of Woman 2
Gdy usłyszałam, że dostałam się do ekipy naturalnych blogerek na spotkanie Nature Of Woman w Warszawie, miałam ochotę skakać z radości. Niektóre uczestniczki spotkania już znałam, między innymi: Justynę z bloga Naturalne Blogowanie, Emilię z bloga Uroda Według Blondynki, Kamilę z bloga My LovelyFuchsia a inne miałam okazję dopiero teraz osobiście poznać. Za całą organizacje tego cudownego przedsięwzięcia odpowiedzialne były Aneta z CosmetiCosmos i Anastazja ze Stazyjka.


Spotkanie odbyło się 23 lutego 2019 roku w kawiarni Relax na Wilczej w Warszawie. Jest to wegetariańsko-wegańska knajpka. Miałyśmy okazję pić tam przepyszną kawkę i uczestniczyć w degustacji specjalnie dla nas przygotowanych gatunków kaw z różnych stron świata. Miały one kwaskowy posmak z lekką owocową nutą.

         fot. Sylwia Rycyk               

fot. Sylwia Rycyk

W planach był także deser z różową czekoladą, angielskim kremem i marakują. Taka różowa czekolada powstaje z ziaren rubinowego kakaowca, pochodzącego z Ekwadoru, Brazylii i Wybrzeża Kości Słoniowej. Różowa czekolada jest całkowicie naturalna, gdyż nie dodaje się do niej sztucznych barwników ani aromatów smakowych. Deser był pyszny ale mimo, że lubię słodycze, dla mnie troszkę za słodki.

fot. Sylwia Rycyk

fot. Sylwia Rycyk

Po wypiciu pysznej kawki zabrałyśmy się za robienie kosmetyków Diy. Anetka przygotowała dla nas ciekawe, sprawdzone przepisy z wykorzystaniem półproduktów Natura Receptura. Miałyśmy między innymi okazję wykonać peeling kawowy, perfumy czy serum olejowe.

fot. Sylwia Rycyk

fot. Sylwia Rycyk

Odwiedziła nas Pani Ania, właścicielka polskiej marki Felicea, opowiedziała nam o swojej firmie i zaprezentowała nowość  -  tusz do rzęs. Zdradzę Wam, że Felicea planuje do swojej oferty dołączyć naturalny podkład, dostosowany do karnacji polek. Cudowna wiadomość, prawda ?

Od marki Felicea dostałyśmy takie cudowne zestawiki. W pudełeczku znalazłam miedzy innymi: naturalny olejek do demakijażu, cień do powiek, tusz i kredkę do brwi.


fot. Sylwia Rycyk

Sklep Ekozuzu ma w swojej ofercie kosmetyki włoskiej marki Bema Cosmetici oraz kosmetyki kolorowe do makijażu Couleur Caramel. Wybrałam do przetestowania naturalny korektor pod oczy właśnie z tej marki. Jestem go bardzo ciekawa.



Jednym ze sponsorów spotkania była Celina Ekologiczna - soda piorąca. Mam dla Was kod rabatowy 20 % na sodę piorącą, na hasło: Recenzje-kosmetyczne. Kod będzie aktywny do 31.03.2019 roku.


Innym produktem do prania odzieży obdarowała nas firma Sansin Organics. Markę na razie możecie znaleźć na instagramie.


Miałyśmy okazje się zapoznać z kosmetykami White Flowers, czyli kolejnym sponsorem naszego spotkania. Markę tą znajdziecie w Rossmannie. Jest znana z wykorzystania w kosmetykach soli i błota z Morza Martwego.


Od marki Maroko Sklep otrzymałyśmy glinki, miseczkę i roll - on pod oczy.



Gren Anna produkuje ręcznie robione kosmetyki. Dostałam do przetestowania odżywczo-regenerujący krem do każdego typu cery.


Od marki Equlibra otrzymałyśmy płyn micelarny i krem do twarzy. Na uwagę zasługuje fakt, że marka otrzymała nagrodę Najlepszy Produkt Roku 2019.


Jednym z punktów spotkania była licytacja na rzecz chorej dziewczynki. Okazało się, że nie wszystkie kosmetyki na aukcje dotarły, wiec Anetka poprosiła nas aby poszukać czegoś w swoich szufladach. Z takich nówek, nieużywanych, znalazłam żel do twarzy marki Aloesowe i oliwkę do ciała dla dzieci z Sylveco, które przekazałam na licytacje. Udało nam się zebrać 463 zł !
Jeśli mielibyście ochotę się dołączyć, podsyłam link do zrzutki https://zrzutka.pl/operacja-stop-konsko-szpotawych-alisi
Jeśli jesteście ciekawi co udało mi się zalicytować, to zdradzę Wam, że było to masło do ciała Cosnature i masło do demakijażu diy, wykonane przez Organicmakeup.



Spotkanie było bardzo udane. Wydawało się, że 6 godzin to bardzo dużo ale przeminęło nam w oka mgnieniu. Dla mnie najfajniejsze było spotkanie się z dziewczynami, w tak sympatycznym kobiecym gronie.

Z Justyna Łysek




Z Dianą 

Na końcu podrzucam Wam listę dziewczyn z ktorymi miałam przyjemność się spotkać.

Organizatorki spotkania: 

Aneta
https://www.cosmeticosmos.pl/
Anastazja
http://www.stazyjka.pl/

Pozostałe uczestniczki:

1. Blond Hair Affair
https://www.blondhairaffair.pl/

2. Chanceleee
https://www.chanceleee.pl/

3. Czokomorena
http://www.czokomorena.pl/

4. ja_ola
https://www.instagram.com/ja_ola/

5. Marysia Daily Blog
http://www.marysiadaily.pl/

6. Mint on Mars
https://www.mintonmars.pl/

7. MyLovelyFuchsia
https://mylovelyfuschia.blogspot.com/

8. Organic Makeup
https://www.youtube.com/channel/UCTwDrpwzC-2qnmfBlrAlInA/featured

9. Przyjemne z pozytecznym
http://przyjemnezpozytecznym.pl/

10. Takie moje oderwanie
https://www.takiemojeoderwanie.pl/

11. Uroda według Blondynki
https://urodawgblondynki.blogspot.com/

12. Naturalne Blogowanie
https://naturalneblogowanie.blogspot.com/

Świetnie się bawiłam i mam nadzieję, że będzie jeszcze okazja spotkać się w takim gronie. Serdecznie dziękuje organizatorkom spotkania. Aneta i Anastazja byłyście cudowne a spotkanie dzięki Wam było bardzo udane.


środa, 27 lutego 2019

Revitalising Body Butter - masło do ciała żurawina i cytryną marki Naturativ

Revitalising Body Butter - masło do ciała żurawina i cytryną marki Naturativ
W EcoBoxie z BeGlossy, który zamówiła mi Justyna z bloga Naturalne Blogowanie znalazłam cztery naturalne kosmetyki: masło do ciała Revitalising Body Butter polskiej marki Naturativ, szampon i żel pod prysznic marki Derma, skin food - krem niemieckiej marki Weleda i serum wygładzające marki Mokosh.


Od producenta: 
Kusząco miękkie i jedwabiście gładkie ciało z nuta orzeźwiającego zapachu jest na wyciągnięcie ręki. Masło Revitalising Body Butter na bazie naturalnych składników  pozwoli każdej kobiecie cieszyć się z zadbanego, nawilżonego i aksamitnego ciała.  Obłędny zapach kosmetyku sprawi, że codzienna pielęgnacja staje się przyjemnością.

Opakowanie
Masło dostajemy w plastikowym pojemniczku o pojemności 40 ml.

Moje wrażenia
Nie nazwałabym go typowym masłem. Produkt bardzo szybko się wchłania, pozostawiając skórę miękką w dotyku i nawilżoną na długi czas.  Znajdziemy w nim ekstrakt z żurawiny, witaminę E, masło Shea, ekstrakt z cytryny a także masło kakaowe, które ujednolica koloryt i uelastycznia skórę. Minusy ? Jak dla mnie zapach. W kosmetyku dominującą nutą są cytrusy. Nie jestem ich fanką. Masełko pachnie dla mnie jak Strepsils z miodem i cytryną. Chętnie kupię ponownie ale o innym zapachu.



Inci: Aqua, Butyrospermum Parkii (Shea Butter), Caprylic/Capric Triglyceride, Theobroma Cacao (Cocoa) Seed Butter, Orbignya Oleifera Seed Oil, Citrus Limon (Lemon) Fruit Extract, Glycerin, Cetaeryl Alcohol, Olea Europaea (Olive) Fruit Oil, Hydrogenated Olive Oil, Myristyl Myristate, Vaccinum Macrocarpon (Cranberry) Fruit Extract, Glyceryl Stearate, Staeric Acid, Cetearyl Glucoside, Squalane, Parfum, Dehydroacetic Acid, Benzyl Alcohol, Sodium Phytate, Tocopherol, Beta-Sitosterol, Squalene, Citrus Medica Limonum Peeli Oil, Geraniol, Citronellol, Linalool, Limonene.

Butyrospermum Parkii (Shea Butter) - masło shea
Caprylic/Capric Triglyceride - substancja pozyskiwana z oleju kokosowego, pełni funkcje emulgatora.
Theobroma Cacao (Cocoa) Seed Butter - masło kakaowe
Orbignya Oleifera Seed Oil - olej babassu
Citrus Limon (Lemon) Fruit Extract - ekstrakt z cytryny
Glycerin - gliceryna roślinna
Cetearyl Alcohol - alkohol tłuszczowy
Olea Europaea (Olive) Fruit Oil - olej z oliwki europejskiej
Hydrogenated Olive Oil - uwodorniona oliwa z oliwek, emolient tłusty, działa silnie odżywczo, wygładzająco i zmiękczająco. Jest spoiwem wiążącym składniki kosmetyków.
Myristyl Myristate -  emolient tłusty, ma działanie zmiękczające i wygładzające.
Vaccinum Macrocarpon (Cranberry) Fruit Extract - ekstrakt z owoców żurawiny
Glyceryl Stearate - emulgator, pochodzi z tłoczenia oleju kokosowego i słonecznikowego. Ma za zadanie utrzymanie wilgoci i nawilżenie.
Stearic Acid - kwas stearynowy otrzymywany z naturalnych tłuszczów, olejów i wosków. Stabilizuje emulsje i pełni rolę emulgatora.
Cetearyl Glucoside - glukozyd cetearylowy, emulgator do tworzenia formuł emulsyjnych, poprawia konsystencję, nadaje poślizg. Substancja bardzo łagodna dla skóry. 
Squalane - skwalan jest pochodną skwalenu, jest to ciecz bezbarwna i pozbawiona zapachu. Wzmacnia naturalną barierę ochronną skóry. Chroni tłuszczową warstwę skóry przed wolnymi rodnikami. Ma właściwości przeciwzapalne.
Parfum - kompozycja zapachowa
Dehydroacetic Acid - kwas dehydrooctowy. Pełni rolę konserwantu. Zabezpiecza kosmetyk przed rozwojem bakterii. Dopuszczony do stosowania w kosmetykach naturalnych.
Benzyl Alcohol - naturalny konserwant
Sodium Phytate - sól sodowa kwasu fitowego, otrzymywany z ryżu. Posiada certyfikat Ecocert.
Tocopherol - witamina E
Beta-Sitosterol - sterol roślinny, emolient, stabilizator emulsji
Squalene - jest lipidem estrowym, Jest składnikiem naszej skóry, ochrania ją, charakteryzuje się właściwościami antybakteryjnymi i ochronnymi skóry.
Citrus Medica Limonum Peeli Oil - olejek eteryczny ze skórki cytryny
Geraniol, Citronellol, Linalool, Limonene - składniki olejków eterycznych


czwartek, 21 lutego 2019

Nawilżajacy olejek z Bema Cosmetici - pomoc w walce z ciemieniuchą

Nawilżajacy olejek z Bema Cosmetici - pomoc w walce z ciemieniuchą
Na początku krótkie wprowadzenie. Ciemieniucha to łojotokowe zapalenie skóry głowy, które zwykle dotyka niemowlęta w pierwszych trzech miesiącach życia i czasem się utrzymuje nawet przez cały rok. Łagodną postać ciemieniuchy, gdy łusek jest niewiele, można usunąć za pomocą oliwki, którą wmasowuje się w skórę głowy. Po trzymaniu chwilę na skórze głowy, gdy łuski zmiękną, wyczesujemy je za pomocą szczotki, a wieczorem myjemy główkę łagodnym szamponem. Powinno się codziennie myć główkę dziecka. Jeśli ciemieniucha jest uporczywa (przyjmuje postać grubej żółtej lub ciemnobrązowej skorupy) i ciężko Ci ją usunąć, skonsultuj się z lekarzem. Rozwojowi ciemieniuchy sprzyja pot, dlatego nie powinno się przegrzewać główki dziecka - nie zakładać czapeczki, jeśli jest ciepło, zdejmować w pomieszczeniach, nagrzanym samochodzie. Jako mechanizm powstawania ciemieniuchy podaje się hormony matki, które oddziałują na gruczoły łojowe u dziecka.
U nas ciemieniucha pojawiła się późno, bo po 3 miesiącu życia. W ruch poszła oliwka z Babydream, bez większych rezultatów, potem olej kokosowy, naturalny preparat przepisany przez lekarza, i w końcu olejek z Bema Cosmetici. W pewnym momencie główka nie pachniała zbyt ładnie, a inne oleje nie pomagały w pozbyciu się tego zapachu.
Bema Cosmetici to włoska marka, która produkuje od 1968 roku naturalne i organiczne kosmetyki charakteryzuje się wysoką jakością i bardzo dobrymi składami. Potwierdzeniem jakości jest certyfikat ICEA. Nazwa linii Love Bio nawiązuje do idei dbałości o środowisko naturalne. Produkty nie posiadają w swoim składzie sztucznych barwników, syntetycznych środków emulgujących i substancji pochodzenia zwierzęcego. Dzięki czemu są odpowiednie dla wegan i wegetarian.


Od producenta:
Naturalny olejek Bema Love Bio o działaniu nawilżającym i odżywczym dla skóry maluszka. Może być używany od pierwszych dni życia oraz dla dzieci. Stosowany zaraz po kąpieli pomaga przywrócić skórze jędrność i nawilżenie, pozostawiając ją miękka oraz gładką. Niezbędny podczas codziennej opieki nad delikatnym ciałem dziecka. Szybko się wchłania, a stosowany systematycznie pomaga zwalczyć ciemieniuchę.

Moim zdaniem
Przede wszystkim olejek marki Bema pachnie przepięknie. Zdecydowanie pomagał w kamuflowaniu smrodku ze skóry głowy. Olejek dobrze się rozprowadza, szybko się wchłania, ma wzorowy skład.
Ja smarowałam główkę córki olejekiem, potem taką gąbeczką wcierałam i po pół godzinie rozczesywałam za pomocą miękkiej szczoteczki do mycia zębów. Teraz główka jest dużo ładniejsza, a ciemieniuszka prawie zupełnie nam znikła.

Inci:
Ethylxehyl Cocoate, Cocos Nucifera (Coconout Oil), Dicaprylyl Ether, Dicaprylyl Carbonate, Prophylphethyl Caprylate,  Glycine Soya *(Soybean Oil),  Olea Europaea (Olive) Fruit Oil, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Melia Azadirachta *Seed Oil, Tocopherol, Parfume/Fragrance.

* składniki pochodzace z upraw organicznych

Ethylxehyl Cocoate - ester kwasów tłuszczowych oleju kokosowego  i alkoholu etyloheksylowego, emolient, tworzy na powierzchni skóry okluzję, która zapobiega nadmiernemu odparowaniu wody z powierzchni.
Cocos Nucifera (Coconout Oil) - olej kokosowy
Dicaprylyl Ether - składnik syntetyczny, emolient, stosowany jako środek zmiękczający skórę, odżywka i rozpuszczalnik. Dobrze się rozprowadza i poprawia aplikację kosmetyku.
Dicaprylyl Carbonate - wielofunkcyjny emolient poprawiający stabilność emulsji z filtrami chemicznymi i fizycznymi. Składnik pochodzenia roślinnego, wpływa na stabilność kosmetyku (chroni go przed rozwarstwieniem). Zmiękcza i odżywia skórę.
Prophylphethyl Caprylate - emolient, stosowany w kosmetykach dla dzieci.
Glycine Soya *(Soybean Oil) - olej sojowy z upraw organicznych
Olea Europaea (Olive) Fruit Oil - olej z oliwki europejskiej
Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil - olej ze słodkich migdałów
Melia Azadirachta *Seed Oil - olej z Neem
Tocopherol - witamina E

Nawilżający olejek z Bema Cosmetici kupicie w cenie 46 zł na stronie sklepu Ekozuzu.

poniedziałek, 11 lutego 2019

Domowa lekacja makijażu z Feminine

Domowa lekacja makijażu z Feminine
W sobotę, 5 stycznia 2019 roku zawitała w moje progi, Magdalena Żółcińska, makijażystka i autorka bloga Feminine. Nie jestem specem od makijażu, dlatego poprosiłam Madzię o porady dotyczące sztuki makijażu.


Myślałam, że podkład Hydra Jeunesse z Couleur Caramel nr 23 jest dla mnie za ciemny ale Magda wyprowadziła mnie z błędu. Na początku Magda pędzelkiem z Hulu nałożyła bazę nawilżająca z Couleur Caramel na moją twarz. Później tym samym pędzelkiem nałożyła  podkład Hydra Jeunesse nr 23. Za pomocą pędzla kabuki marki Amilie nałożyła puder mineralny z tej samej firmy. Powiem, że ten pędzel jest cudowny i świetnie nakłada się nim minerały. Ten pędzel poleciła mi Justyna z bloga Naturalne Blogowanie (klik) podczas spotkania na targach kosmetyków naturalnych Ekocuda. Później przyszedł czas na róż, wykorzystany został w tym celu róż o odcieniu koral z Annebelle Minerals. Jako rozświetlacz posłużył cudowny rozświetlacz w kremie z firmy Couleur Caramel.
Magdalena pomalowała mi jedno oko, a potem ja samodzielnie miałam pomalować drugie oko. Jako baza pod makijaż oczu została użyta baza marki Lavera. Do makijażu oczu używałyśmy naturalnego cienia nr 017 z Couleur Caramel i cienia chocolate z  Annabelle Minerals. Jeśli chodzi o tusz wykorzystałam mój ulubiony tusz marki Lily Lolo. Do brwi posłużyła kredka nr 21 z Couleur Caramel. Zaś makijaż ust odbył się przy pomocy błyszczyka z Inika Organics.
Myślę, że makijaż oczu nie jest dla mnie już taki straszny. Co prawda to było tylko godzinne spotkanie, bo córcia strasznie marudziła ale co się dziwić, w końcu ma dopiero teraz 7 mscy.




Kosmetyki użyte:

  • cienie, puder i róż z Annabelle Minerals
  • podkład Hydra Jeunesse z Couleur Caramel
  • kredka do brwi z Couleur Caramel
  • rozświetlacz w kremie z Couleur Caramel
  • cień z Couleur Caramel 
  • tusz do rzęs z Lily Lolo 
  • błyszczyk marki Inika Organics
Kosmetyki marki Couleur Caramel kupicie oczywiście w sklepie Ekozuzu. Wystarczy, że klikniecie tutaj (klik)

Jeśli i Wy chciecie podszkolić swój warsztat i spotkać się z Magdaleną, to zapraszam tutaj (klik).
Copyright © 2016 Kosmetyczny Świat Uli , Blogger