wtorek, 12 listopada 2019

Bananowa pokusa - recenzja musu bananowego Senkara

Bananowa pokusa - recenzja musu bananowego Senkara
Będąc na targach Ekocuda i przemierzając alejki razem z koleżanką nie mogłyśmy sobie odmówić zatrzymania się przy stoisku Senkara. Po powąchaniu cudownie pachnącego musu bananowego, pokusa była bardzo silna i nie mogłam sobie odmówić jego zakupu.


Od producenta:
Mus banana to kremowy mus do ciała o zapachu soczystego banana i działaniu nawilżająco - natłuszczającym. Przeznaczony jest dla skóry suchej, zmęczonej i uszkodzonej, potrzebującej natychmiastowej regeneracji. Mus banana szybko się wchłania i pozostawia na skórze uczucie gładkości, miękkości, nawilżenia oraz lekki "glow". Produkt tworzy delikatny film na skórze, dzięki czemu chroni ją przed przed słońcem, mrozem i wiatrem.
Mus banana napakowany jest naturalnymi masłami i olejami roślinnymi, które stanowią bogactwo niezbędnych nasyconych kwasów tłuszczowych (NNKT), witamin i minerałów. To sprawia, że codzienne stosowanie preparatu na skórę pozostawia ją gładką, jędrną, nawilżoną i głęboko odżywioną.


Opakowanie
Ciemny, szklany słoiczek o pojemności 85 g. Ładna grafika, panda na opakowaniu nasuwa skojarzenia z azjatyckimi kosmetykami.

Zapach
Soczysty, bananowy. Nic tylko się zakochać :)

Moim zdaniem
Mus jest w postaci masła o lekkiej konsystencji. Pachnie zabójczo, mocno bananowo, wielbicielki takich zapachów będą zachwycone. Po jego użyciu ciało przez długi czas pachnie bananowo. Nabrany w mniejszej ilości po kąpieli, dobrze się wchłania. Kosmetyk idealnie nawilża i natłuszcza moją skórę, nie pozostawiając suchych skórek. Skóra jest miękka, delikatna i przyjemna w dotyku.
Stoisko Senkary było oblegane na Ekocudach ale co by nie mówić, obsługa była na najwyższym poziomie i byłyśmy bardzo zadowolone z zakupów z koleżanką. Już niedługo kolejne Ekocuda w Warszawie, polecam zaglądnięcie na stoisko Senkary, powąchanie tych cudów i zakup jednego, bądź wielu z nich.
Jest to także polska firma, także jeśli szukacie fajnych, naturalnych, polskich kosmetyków z dobrym składem to trafiliście pod właściwy adres.
Jak dotrę na Ekocuda w tym roku na pewno zaopatrzę się w zapas bananowego musu do ciała z Senkara.

Inci: Butyropermum Parkii (Shea) Butter), Cocos Nucifer(Coconout) Oil, Glycerin, Cetyl Alcohol, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Prunus Amygdalus Dulcis  (Sweet Almond) Oil, Cannabis Sativa  (Hemp)  Seed Oil, Mangifera Indica (Mango) Seed Butter, Tocopheryl Acetate, Aroma, Rosmarinus Officinalis Leaf Extract  in Healinthus Annus Seed Oil, Eugenol*.

A to cudo kupicie na stronie producenta za 35 zł.

poniedziałek, 21 października 2019

Naturalna ochrona przeciwsłoneczna z marką Phenome

Naturalna ochrona przeciwsłoneczna z marką Phenome
Na dzień kobiet dostałam taki prezent od ukochanego. W skład zestawu wchodziły: krem z filtrem 30, miniaturka kremu nawilżającego do twarzy i miniaturka szamponu.


Krem przeciwsłoneczny

Od producenta:

Aksamitny preparat łączący optymalną ochronę z intensywną pielęgnacją, zabezpieczający skórę przed szerokim spektrum promieniowania UV, zarówno UVA jak i UVB. Zastosowane w formule bezpieczne filtry mineralne nie wnikają w głąb skóry, lecz tworzą na jej powierzchni warstwę ochronną, skutecznie odbijając i rozpraszając szkodliwe promieniowanie. Organiczne masła i oleje oraz naturalne wyciągi roślinne optymalnie nawilżają i odżywiają skórę, zabezpieczając ją przed przesuszeniem, działaniem wolnych rodników, oraz przedwczesnym procesem starzenia się. Preparat działa skutecznie tuż po nałożeniu się na skórę. Jest wodoodporny, dobrze się rozprowadza.

Wysoka ochrona przeciwsłoneczna twarzy. Naturalne filtry mineralne w postaci dwutlenku tytanu i cynku zabezpieczają skórę przed szkodliwym promieniowaniem, a masła i olejki roślinne głęboko nawilżają.


Opakowanie: Kosmetyk znajduje się w plastikowym opakowaniu o pojemności 50 ml.

Moja opinia: Krem przeciwsłoneczny z Phenome bazuje na tlenku cynku i dwutlenku tytanu. Ma gęstą i tłustą konsystencje. Filtr jest dość tłusty i niełatwo go rozsmarować na twarzy. Sprawdzi się przy makijażu mineralnym, można wymieszać krem na ręce z podkładem mineralnym. Użytkowanie umila przyjemny i naturalny zapach. Pomimo posiadania skóry problematycznej, z tendencją do trądziku, nie zauważyłam pogorszenia stanu skóry w trakcie jego stosowania. Myślę, że dla skóry typowo tłustej, konsystencja będzie za ciężka. Dawał mi bardzo dobrą ochronę w trakcie upałów i nie spływał z twarzy. U mnie się w miarę dobrze wchłaniał, aczkolwiek nie do całkowitego matu. Zostawia wyczuwalny film na skórze. Krem trochę bieli ale po dokładnym wsmarowaniu, twarz wygląda normalnie. Wspomnę, że mam skórę mieszaną w kierunku suchej, wrażliwą i naczynkową. Duży plus za uczucie nawilżenia na twarzy i dobry skład.


Inci:  Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Fruit Water**, Aloe Barbadensis Leaf Water**, Dicaprylyl Carbonate**, Titanium Dioxide**, Zinxc Oxide**, Caprylic/Capric Triglyceride**, Glycerin**, Isopropyl Palmitate**, Sorbitan Olivate**, Polyglyceryl-3 Polyricinoleate**, Butyrospermum Parkii (Shea Butter)**, Dicaprylyl Ether**, Alumina**, Stearic Acid**, Tocopherols**, Magnesium Sulfate**, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil*, Simmondsia Chinesis (Jojoba) Seed Oil*, Cocos Nucifera (Conout) Oil*, Obringnya Oleifera Seed Oil*, Steralkonium Hectorite**, Trihydroxystearin**, Parfum**, Glyceryl Isostearate**, Polyhydroxy Stearic Acid**, Dehydroacetic Acid, Aqua**, Benzyl Alcohol, Panthenol, Tocopherol Acetate, Lycium Barbarium Fruit Extract*, Vaccinum Macrocarpon Fruit Extract**, Propylene Carbonate, Iris Floretina Root Extract**, Panax Ginseng Root Extract**, Vitis Vinifera (Grape) Leaf Extrac**, Geraniol***, Limonene***, Linalool***.

Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Fruit Water - hydrolat migdałowy
Aloe Barbadensis Leaf Water - sok aloesowy
Dicaprylyl Carbonate - węglan dioktylu, składnik pochodzenia roślinnego, pochodzi z oleju z kokosa. Wpływa na stabilność kosmetyku (chroni go przed rozwarstwieniem). Substancja pośrednio nawilżająca (ogranicza TEWL).
Titanium Dioxide - dwutlenek tytanu,  mineralny filtr UV.
Zinc Oxide - tlenek cynku, mineralny filtr przeciwsłoneczny.
Caprylic/Capric Triglyceride -  substancja pozyskiwana z oleju kokosowego, pełni funkcje emulgatora.
Glycerin - gliceryna roślinna, substancja nawilżająca, pomaga wiązać wodę w naskórku, dbając o odpowiedni poziom nawilżenia skóry. 
Isopropyl Palmitate - palmitynian izopropylu
Sorbitan Olivate - substancja pochodzenia naturalnego, myjąca, nawilżająca i natłuszczająca. W kosmetyku pełni funkcje emulgatora, zapobiega rozwarstwianiu się kosmetyku w trakcie jego przechowywania. 
Polyglyceryl-3 Polyricinoleate - naturalny emulgator na bazie oliwy z oliwek, posiada silne właściwości nawilżające.
Butyrospermum Parkii (Shea Butter) - masło shea
Dicaprylyl Ether - składnik syntetyczny, emolient, stosowany jako środek zmiękczający skórę, odżywka i rozpuszczalnik. Dobrze się rozprowadza i poprawia aplikację kosmetyku.
Alumina - korund, w kosmetykach pełni funkcje ścierającą oraz pochłaniającą wilgoć i regulującą lepkość.
Stearic Acid - kwas stearynowy otrzymywany z naturalnych tłuszczów, olejów i wosków. Stabilizuje emulsje i pełni rolę emulgatora.
Tocopherols - przeciwutleniacz, antyoksydant. Hamuje procesy strarzenia się skóry wywołane np. promieniowaniem UV lub dymem tytoniowym.
Magnesium Sulfate - siarczan magnezu, sól epsońska, substancja działająca odtruwająco, oczyszczająco. W kosmetykach dodaje się ją jako środek zwiększający objętość produktu, kontrolujący lepkość.
Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil - olej ze słodkich migdałów
Simmondsia Chinesis (Jojoba) Seed Oil - olej jojoba
Cocos Nucifera (Conout) Oil - olej kokosowy
Obringnya Oleifera Seed Oil - olej z orzechów babbasu
Steralkonium Hectorite - hektorit modyfikowany chlorkiem, składnik konsystencjotwórczy, żelujący. Regulator lepkości, stabilizator formuły.
Trihydroxystearin - składnik naturalny, pochodna oleju rycynowego. Mieszanina gliceryny i kwasów tłuszczowych, bezpieczna dla skóry. Jest stosowany jako środek zagęszczający i zmiękczający skórę.
Glyceryl Isostearate - emolient tzw. suchy Zastosowany w pielęgnacji skóry i włosów tworzy na ich powierzchni warstwę okluzyjną, która zapobiega nadmiernemu odparowaniu wody.
Polyhydroxy Stearic Acid - składnik do tworzenia zawiesin. Emulguje i łączy składniki nierozpuszczalne np. pigmenty i minerały z formułami emulsyjnymi, umożliwia ich równomierne rozproszenie, zapobiega ich wytrącaniu.
Dehydroacetic Acid -  kwas dehydrooctowy. Pełni rolę konserwantu. Zabezpiecza kosmetyk przed rozwojem bakterii. Dopuszczony do stosowania w kosmetykach naturalnych.
Benzyl Alcohol - naturalny konserwant
Panthenol - prowitamina B5, otrzymywany z kwasu pantotenowego, substancja łagodząca podrażnienia.
Tocopherol Acetate - octan tokoferylu, pochodna witaminy E, antyoksydant.
Lycium Barbarium Fruit Extract - ekstrakt z owoców goji, ma działanie przeciwstarzeniowe, przeciwutleniające, zwiększa syntezę kolagenu.
Vaccinum Macrocarpon Fruit Extract - wyciąg z żurawiny
Propylene Carbonate - węglan propylenu, pełni role rozpuszczalnika i substancji wiążącej dla róznych składników, wspomaga przenikanie substancji w głąb skóry.
Iris Floretina Root Extract - wyciąg z irysa florenckiego, właściwości antybakteryjne i tonujące, wykorzystywany również do nadawania zapachu kosmetykom.
Panax Ginseng Root Extract - wyciąg z żeń-szenia, silne działanie antyoksydacyjne, opóźnia starzenie się skóry, najczęściej znajdziemy go w kosmetykach przeciwzmarszczkowych i odmładzających.
Vitis Vinifera (Grape) Leaf Extract - wyciąg z liści winorośli, składnik wzmacniający naczynia krwionośne, gojący, łagodzący, wzmacniający skórę.

Krem przeciwsłoneczny z filtrem spf 30 kupicie tutaj.


Znacie kosmetyki marki Phenome ?




środa, 25 września 2019

Emulsja oczyszczająco-matująca do mycia twarzy Bema Cosmetici Love Bio

Emulsja oczyszczająco-matująca do mycia twarzy Bema Cosmetici Love Bio
W moje ręce wpadła emulsja oczyszczająco-matująca Bema Love Bio. Byłam jej bardzo ciekawa i z wielką przyjemnością przystąpiłam do jej przetestowania.

Autor zdjęcia: Urszula Dębska

Od producenta:
Naturalny, ekologiczny żel do mycia twarzy Bema Love Bio posiada wiele aktywnych składników roślinnych, w tym szafran, który jest niezwykle bogaty w przeciwutleniacze skutecznie neutralizujące wolne rodniki. W skład emulsji Bemy wchodzą ponadto izoflawony soi, czyli potężny fitoestrogen stymulujący produkcje fibroplastów i kolagenu, oraz owies bogaty beta-glukan niezbędny procesie regeneracji komórek skóry.
Łagodna, oczyszczająca emulsja do twarzy Bema Love Bio regulująca wydzielanie sebum. Usuwa zanieczyszczenia, nie powodując podrażnień. Antyseptyczny wyciąg z cytryny delikatnie oczyszcza skórę, a balsam kopaiwa przywraca jej równowagę lipidową. Dodatkowym składnikiem emulsji Love Bio są orzechy brazylijskie, które wzbogacają skórę w witaminy i minerały niezbędne dla zachowania jej równowagi.

Autor zdjęcia: Urszula Dębska


Opakowanie
Emulsja znajduje się w plastikowym opakowaniu o pojemności 200 ml. Minusem jest brak pompki. Kosmetyk jest bardzo lejący a przez dziurkę wylewa się zazwyczaj zbyt dużo produktu, wpływa to negatywnie na jego wydajność.

Zapach
Przyjemny, słodki, waniliowo-budyniowy.

Moim zdaniem
Tak naprawdę nie nazwałabym tego produktu emulsją, jest to rzadki żel.
Jest bardzo delikatny dla skóry, nie podrażnia, nie wysusza, słabo się pieni i nie podrażnia oczu. Dobrze oczyszcza twarz i zmywa makijaż, także makijaż oczu.
Nie zauważyłam zmniejszenia porów, czy poprawy stanu skóry w trakcie używania tego kosmetyku. Mimo iż kosmetyk nie podrażniał, czułam lekkie ściągnięcie skóry po użyciu tej emulsji.
Za skład produktu duży plus, znajdziemy tutaj: olej ze słodkich migdałów, wyciąg z cytryny, olej z orzechów brazylijskich, olejek z drzewa herbacianego a także bezpieczne konserwanty.
Emulsja jest polecana dla skóry tłustej i mieszanej.

Autor zdjęcia: Urszula Dębska


Inci: Aqua/Water, Sodium Lauryl Glucose Carboxylate, Lauryl Glucoside, Cocamidopryl Betaine, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil*, Glycerin, Asparagopsis Armata Extract, Sodium Benzoate, Citrus Medica Limonum (Lemon) Peel Extract*, Benzyl Alcohol, Melaleuca Alternifolia (Tea Tree) Leaf Oil*, Copaifera Officinalis (Balsam Copaiba) Resin*, Bertholletia Excelsa Seed Oil*, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Dehydroacetic Acid, Citric Acid, Limonene**, Parfum/Fragrance.

Autor zdjęcia: Urszula Dębska

Jeśli szukacie żelu z dobrym składem dla cery tłustej i mieszanej to oczyszczająco-matująca emulsja do mycia twarzy Bema Love Bio jest godnym polecenia produktem.
Kosmetyk kupicie w sklepie Ekozuzu.

Znacie ten produkt? Jakie są Wasze odczucia po jego stosowaniu?

środa, 11 września 2019

Warszaty fotograficzne dla blogerek w Warszawie - moje wrażenia

Warszaty fotograficzne dla blogerek w Warszawie - moje wrażenia
Po raz pierwszy miałam okazje uczestniczyć w warsztatach fotograficznych dla blogerek. Organizatorką spotkania była Marta z bafavenue.pl. Spotkałyśmy się wraz z innymi blogerkami w najprawdziwszym studiu fotograficznym.

Autor zdjęcia: @Ania_smir

Marszal Studio

Studio fotograficzne Marszal Studio jest znanym i rozpoznawalnym miejscem w Polsce. W studiu wykonywane są zdjęcia stylizowane, fotografie produktowe, packshoty (zdjęcia na białym tle), a także zdjęcia na modelach i modelkach. Ze studiem współpracują znane marki kosmetyczne: Fitomed, Ecocera, Make Me Bio.


Oświetlenie

Czekały nas pasjonujące wykłady. Pierwszy z nich poprowadził Marcin Stańczak, który jest fotografem ślubnym. Dzięki niemu mogłyśmy się dowiedzieć więcej o oświetleniu, które jest niezbędne w pracy fotografa. 

Autor zdjęcia: @Ania_smir


Marcin przekazał nam dużo wartościowych wskazówek przydatnych podczas robienia zdjęć na bloga lub instagram. 

1. Na pewno większość z Was używa lampy błyskowej. Marcin radził, aby nie używać jej wcale, a jeśli ktoś z Was potrzebuje dodatkowego źródła światła, to najlepiej zakupić lampy z żarówką. Lampa błyskowa powoduje, że często widać odbicie na przedmiotach, co nie zawsze dobrze wygląda na zdjęciach.
2. Zamiast blendy możemy użyć białej kartki papieru, kawałka styropianu lub owiniętego folią aluminiową kartonu. Blendy nie kosztują krocie, ale posługiwanie się nimi wymaga pewnej wprawy.
3. Najlepszym źródłem światła jest rozproszone słońce. Najbardziej naturalne zdjęcia wychodzą robione przy świetle dziennym. Kiedy światło jest zbyt mocne możemy je przyciemnić firanką lub czarną blendą. 
4. Marcin opowiedział nam również o golden hour, czyli o złotej godzinie. 
W fotografii jest to pora dnia po wschodzie oraz przed zachodem słońca, w której występuje szczególne oświetlenie. Słońce emituje wtedy charakterystyczne światło o złotym odcieniu (stąd wynika ta nazwa). Złota godzina jest idealna porą do robienia zdjęć krajobrazowych, bardzo ładnie wychodzą także wtedy zdjęcia modeli. Golden Hour trwa tylko przez chwilę. Najczęściej jest to około 20 minut w zależności od pory roku.

Idealny makijaż do selfie

Kolejną prelegentką była Mariola @_wake_up_ _make_up. Mariola pokazała nam na modelce makijaż demonstracyjny. Dzięki jej radom dowiedziałyśmy się, co zrobić aby w przypadku mocniejszego konturowania aparat nie "zjadł" nam kolorów. Bardzo duże znaczenie ma w tym wypadku odpowiednie wykonanie makijażu. Jeśli chcemy aby był widoczny na zdjęciu, postawmy na mocniejszy i bardziej wyrazisty makijaż. Podstawą będzie podkład, który ujednolici skórę i odpowiedni puder, który nie da nam efektu wybielenia na zdjęciach. Ważne jest także odpowiednie konturowanie, które będzie nie za zimne, ani nie za ciepłe. Nie szarżujmy z rozświetlaniem, gdyż efekt jaki uzyskamy może być wtedy przesadzony.

                                                               Autor zdjęcia: Urszula Dębska


Pokaz makijażu mineralnego @anna.maria.makeup

Wiele dziewczyn z warszatów było zafascynowane kosmetykami naturalnymi, dlatego Marta zaprosiła specjalnego gościa, wizażystkę marki Annabelle Minerals, Annę Strzemecką @anna.maria.makeup. Do wykonanego makijażu zgłosiła się Patrycja z malenkabloguje.blogspot.com

Autor zdjęcia: Urszula Dębska

Od wizażystki marki dowiedziałyśmy się o rodzajach podkładów (rozświetlający, matujący i kryjący) a także pędzli, jakie wybrać aby uzyskać pożądany stopień krycia. Osobiście najbardziej lubię flat top, który daje bardzo dobre krycie. 
Annabelle Minerals ma 3 formuły podkładów, co sprawia, że z pewnością znajdziemy produkt idealnie dobrany dla naszej skóry. 

Podkład matujący jest łatwy w aplikacji i daje uczucie lekkości. Sprawdzi się w przypadku skóry normalnej, tłustej i mieszanej.
Podkład rozświetlający przeznaczony jest dla cery normalnej, pozbawionej blasku i zmęczonej.
Podkład kryjący daje mocne krycie, dla osób mających więcej do ukrycia, borykających się z problemem przebarwień lub trądziku.

Od Ani dowiedziałyśmy się ciekawych wskazówek dotyczących makijażu, takich jak: nie aplikowanie korektora pod oczy, że względu na jego wysuszające działanie czy możliwość wykorzystania cienia Vanilia właśnie do ukrycia cieni pod oczami. Marka nie ma obecnie w ofercie bronzera, ale możemy użyć w tym celu mocniejszego odcienia podkładu.

Autor zdjęcia: MarcinStańczak.pl



Kompozycja

O kompozycji zdjęć dowiedziałyśmy się od organizatorki warsztatów Marty z bafanue.pl. Marta zachęciła nas do korzystania z ciekawych, kolorowych teł i różnych faktur. Kompozycje Marty są dobrane tematycznie, a fotografowany przedmiot znajduje się w centrum, dzięki czemu nie musimy domyślać się, co jest tematem zdjęcia.

Autor zdjęcia: MarcinStańczak.pl


Sponsorzy Wydarzenia

Przedmioty, które fotografowaliśmy dostarczyły firmy: Annabelle Minerals, Tołpa, Sampure Minerals, Jardin, O!figa, L'biotica, Nuev, Vita Liberata.
Autor zdjęcia: Urszula Dębska

Autor zdjęcia: Urszula Dębska


Autor zdjęcia: Urszula Dębska
Autor zdjęcia: Urszula Dębska
Autor zdjęcia: Urszula Dębska
Autor zdjęcia: Urszula Dębska
Autor zdjęcia: Urszula Dębska
Autor zdjecia: Urszula Dębska

Dziękuje ekipie i sponsorom za możliwość wzięcia udziału w tak fajnym wydarzeniu. Bardzo chętnie wzięłabym udział w kolejnej takiej imprezie. 

Autor zdjęcia:@ania_smir

Na zdjęciu ekipa: Marta z bafanue.pl, Marcin Stańczak, Ewelina (rebelkove - love.pl), Diana (IG @naturale.blog), Patrycja (malenkabloguje.blogspot,com), Ola (IG @ja_ola), Sylwia (czokomorena.pl), Sabina (okiemmarzycielki.pl), Małgosia (blondhairaffair.pl), Magda (racjapielegnacja.pl), Aneta (cosmeticosmos.pl), Weronika (IG malinaila).



czwartek, 8 sierpnia 2019

So Bio Etic Podkład o długotrwałym działaniu SPF 15 jak się u mnie sprawdził?

So Bio Etic Podkład o długotrwałym działaniu SPF 15 jak się u mnie sprawdził?
W moje ręce wpadł podkład So Bio Etic. Czy spełnił obietnice producenta i pokładane w nim nadzieje?


Od producenta:
Podkład o długotrwałym działaniu firmy So Bio Etic zawiera pigmenty, które są podobne do skóry, długo się utrzymują i dbają o promienny wygląd skóry przez cały dzień. Podczas nakładania podkład delikatnie się topi na skórze i dba o lepszy wygląd skóry, która nie ma efektu maski. Ponadto formuła została wzbogacona ekstraktem z mimozy i jojoba, aby nawilżać skórę. Chroni także przed promieniowaniem UV na poziomie SPF 15.

Rezultat: promienna cera, o ujednoliconym kolorycie przez cały dzień. Testowany dermatologicznie. Nie zapycha porów.
Występuje w odcieniach : 02 Dyskretny róż, 03 Złoty beż, 04 Ciepły Piasek.


Opakowanie:
bardzo wygodne z aplikatorem zawiera 30 ml produktu

Zapach: 
silny, jak dla mnie mocno perfumowany

Moim zdaniem
Podkład niestety strasznie wchodzi w pory, zaobserwowałam także na swojej twarzy efekt maski. Na dodatek podkreśla suche skórki. Dobrze kryje, choć bb z tej firmy ma mocniejsze krycie. Ciężko z nim się pracuje. Jest trudny do rozprowadzenia, ponieważ szybko wysycha na skórze.
Mam wrażenie, że moja skóra wygląda wręcz staro jak go nałożyłam. Podkład podkreśla wszystkie niedoskonałości na mojej twarzy. Na mojej mieszanej w kierunku suchej, naczynkowej skórze, kompletnie się nie sprawdza. Po kilku godzinach się rozmazuje na twarzy, więc trudno mówić o długotrwałym efekcie. Jest ciężki i  złe się go nakłada, na dodatek wygląda bardzo nienaturalnie na twarzy. 
Na dodatek widać, ze fazy rozdzieliły się i po pewnym czasie produkt zaczął najpierw wystrzeliwać wodę a potem podkład. Na pewno więcej go nie kupię. Jestem w szoku, że naturalny podkład może dawać aż taki brzydki efekt na skórze.



Skład: Anthemis Nobilis Flower Water*, Aqua (Water), Dicaprylyl Ether, Dicaprylyl Carbonate, Coco Caprylate/Caprate, Polyglyceryl - 3 Disostearate, Hydrogenated Castor Oil, Accacia Decurents/Jojoba/Sunflower Seed Wax/Polygryceryl - 3 Esters, Lauroyl Lisine, Talc, Parfum (Fragrance), Magnesinum Sulfate, Sodium Chloride, Aluminium Hydroxide, Sodium Levulinate, Iris Germanica Root*, Oryza Sativa (Rice) Hull Powder*, Trihydroxystearin, Sodium Acid, Magnesium Chloride, Geraniol, Tocopherol, Citronellol.
Może zawierać (+/-): CI 7789,
* - ingredients from organic farming

Ja miałam kolor 02 Dyskretny róż i kolor jest bardzo przyjemny jak dla mnie.



Podkład kupicie w cenie 79.99 na stronie Matique

środa, 31 lipca 2019

Odżywka do włosów przetłuszczających Świeża trawa marki Yope

Odżywka do włosów przetłuszczających Świeża trawa marki Yope
Chciałabym Wam dzisiaj opowiedzieć o odżywce do włosów przetłuszczających Świeża Trawa marki Yope.

Odżywka do włosów przetłuszczjących Świeża Trawa marki Yope

Naturalna odżywka do włosów przetłuszczających
Reguluje wydzielanie sebum, nawilża, ułatwia rozczesywanie.

Zapach: soczysty, świeży, jak skoszona trawa

To działa: Naturalne składniki aktywnie regulują wydzielanie sebum, dotleniają skórę głowy i dodają włosom energii. Panthenol zapobiega rozdwajaniu się końcówek. Wyciąg z lukrecji nawilża, pierwiastki śladowe z czerwonych alg odżywiają, ekstrakty z trawy cytrynowej i limonki odświeżają i tonizują, a biotyna wzmacnia korzenie włosów, dzięki czemu rosną zdrowsze i mocniejsze. W składzie jest też miąższ z aloesu, który koi skórę głowy i nawilża włosy. Bardzo lekka formuła odżywki nie obciąża włosów, dzięki czemu są puszyste. 

Inci: Aqua, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Cetaeryl Alcohol, Behentrimonium Chloride, Glycerin, Polyglyceryl -3 PCA, Rose Extract, Glycyrrhiza Glabra (Licorice) Rhizome/Root, Cichorium Intybus (Chicory) Leaf Extract, Hydrolyzed Rhodophyceae Extract, Panthenol, Linoleic Acid, Menthol, Biotin, Lactic Acid, Citrus Aurantifolia Extract, Cymbopogon Flexuosus Herb Extract, Parfum, Tetrasodium Glutamate Diacetate, Dehydroacetic Acid, Benzyl Alcohol, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate.

Aloe Barbadensis Leaf Juice - sok z aloesu, aloes posiada właściwości łagodzące i kojące.
Cetaeryl Alcohol - alkohol tłuszczowy
Behentrimonium Chloride - substancja często stosowana w produktach do pielęgnacji włosów, szamponach, odzywkach, maskach. Ma działanie myjące, zapobiega elektryzowaniu i plątaniu, ułatwia rozczesywanie, zmiękcza i kondycjonuje. Wykazuje również działanie konserwujące. Może wykazywać działanie drażniące.
Glycerin - substancja nawilżająca, pomaga wiązać wodę w naskórku, dbając o odpowiedni poziom nawilżenia skóry. 
Polyglyceryl -3 PCA - filmotwórcza i ochronna substancja aktywna do stosowania na skórze i włosach. Chroni także włosy przed zniszczeniami spowodowanymi suszeniem i używaniem prostownicy.
Rose Extract - ekstrakt z róży, ma właściwości wzmacniające, antyseptyczne
Glycyrrhiza Glabra (Licorice) Rhizome/Root - ekstrakt z korzenia lukrecji gładkiej, substancja łagodząca podrażnienia, przyśpiesza gojenie, zmniejsza zaczerwienienia.
Cichorium Intybus (Chicory) Leaf Extract - wyciąg z liści cykorii, łagodzi podrażnienia skórne.
Hydrolyzed Rhodophyceae Extract - ekstrakt z czerwonych alg
Panthenol - prowitamina B5, otrzymywany z kwasu pantotenowego, substancja łagodząca podrażnienia.
Linoleic Acid - kwas linowy, emolient, należy do niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych NNKT, normalizuje procesy keratynizacji, wspomaga regeneracje skóry. Wykorzystywany także jako nośnik substancji zapachowych, utrwala zapachy.
Menthol - mentol, ma właściwości odkażające, odświeżające i chłodzące.
Biotin - biotyna, witamina B7, nalezy do grupy witamin rozpuszczalnych w wodzie, wpływa na kondycje włosów i paznokci. Wzmacnia i odbudowuje zniszczone włosy.
Lactic Acid - kwas mlekowy, występuje w warstwie hydrolipidowej skóry. Stanowi wraz z innymi substancjami endogennymi kwaśną warstwę ochronną skóry, nawilża i kieruje procesami rogowacenia naskórka.
Citrus Aurantifolia Extract - wyciąg z limonki, tonizuje, oczyszcza, odświeża, działa antyoksydacyjnie i rozjaśniająco, ma działanie złuszczające dzięki zawartości enzymów.Reguluje działanie gruczołów łojowych.
Cymbopogon Flexuosus Herb Extract - ekstrakt z trawy cytrynowej. Trawa cytrynowa znana jest ze swoich właściwości odświeżających i zmniejszających wydzielanie łoju.
Parfum - kompozycja zapachowa
Dehydroacetic Acid - kwas dehydrooctowy. Pełni rolę konserwantu. Zabezpiecza kosmetyk przed rozwojem bakterii. Dopuszczony do stosowania w kosmetykach naturalnych.
Benzyl Alcohol - naturalny konserwant, regulator lepkości, rozrzedza preparat kosmetyczny.
Potassium Sorbate - konserwant, hamuje rozwój drobnoustrojów i grzybów. 
Sodium Benzoate - konserwant stosowany w kosmetykach, lekach i żywności. Hamuje rozwój grzybów, bezpieczny dla skóry. Przypadki alergii bardzo rzadkie.


Opakowanie
Odżywka jest zamknięta w plastikowej tubce o pojemności 170 ml. Opakowanie mimo ładnej szaty graficznej, niezbyt poręczne, po otwarciu odżywka od razu zaczyna wyciekać z opakowania.

Zapach
Zapach chwastów i trawy. Kompletnie nie moja bajka. I powód dlaczego nie kupię kolejnego opakowania. Nie jestem w stanie znieść tego zapachu na włosach.

Moim zdaniem
Mam włosy proste, cienkie, delikatne, przetłuszczające się, z łojotokowym zapaleniem skóry głowy, skłonne do kołtunienia się. Odżywka ładnie wygładzała włosy, były dobrze nawilżone, gładkie, lejące się. Lekka konsystencja nie obciążała moich cienkich włosów. Odżywka nie zmniejszyła u mnie przetłuszczania się włosów. Mimo kontrowersyjnego składnika, takiego jak Behentrimonium Chloride, nie zaobserwowałam u siebie podrażnienia, ale używałam jej od połowy włosów w dół. Odradzam stosowanie na skórę głowy.
Gdyby nie ten nieprzyjemny dla mnie zapach trawy kupiłabym ją ponownie. Myślę, że wypróbuje odżywkę o innym zapachu z marki Yope.

Odżywkę Świeża Trawa marki Yope kupicie za 19,99 w Naturalny Punkt Widzenia



A Wy stosowaliście już produkty do włosów marki Yope ? Przypadły Wam do gustu ?






poniedziałek, 29 lipca 2019

Recenzja żelu myjącego do twarzy Biolaven

Recenzja żelu myjącego do twarzy Biolaven
Na ostatnich targach Ekocuda skusiłam się na żel myjący z Biolavenu. Perspektywa końca daty ważności zmusiła mnie w końcu do otwarcia go i użycia.


Żel myjący do twarzy Biolaven

Od producenta:
Nawilżająco - odświeżający żel do mycia twarzy, delikatnie, ale skutecznie oczyszcza skórę z wszelkich zabrudzeń i makijażu. Łagodne detergenty i fizjologiczne pH gwarantują zachowanie naturalnej bariery lipidowej, a dodatek oleju z pestek winogron zapobiega wysuszeniu. Olejek eteryczny z lawendy, symbol Prowansji, znany jest ze swoich antyseptycznych i odświeżających właściwości.

Inci: Aqua, Lauryl Glucoside, Glycerin, Cocamidopryl Betaine, Vitis Vinifera Seed Oil, Panthenol, Lactic Acid, Sodium Benzoate, Lavandula Angustifolia Oil, Parfum.

Opakowanie
Produkt znajduje się w plastikowym opakowaniu z pompką o pojemności 150 ml. Połączenie kolorów bieli i fioletu jest przyjemne dla oka, idealnie pasuje do kolorystyki lawendy i winogron.
Etykieta opakowania jest bardzo porządna, nie ściera się ani nie odkleja pod wpływem wody.
Pompka działa sprawnie i bez zarzutu. Dozuje odpowiednią ilość produktu. Wyposażona jest w funkcje open/close, która jest bardzo przydatna w razie wyjazdów.

Zapach
Dość intensywny, dla mnie przyjemny, winogronowy.

Moim zdaniem
Po naciśnięciu na pompkę wydobywa się rzadki i przeźroczysty żel. Nie pieni się praktycznie wcale.
Żel Biolaven zawiera delikatne substancje myjące, a także nawilżającą glicerynę i łagodzący panthenol. Skład dopełnia olej z pestek winogron i olejek lawendowy. Kosmetyk jest delikatny i nie powoduje podrażnienia skóry. Po umyciu twarz jest delikatnie wygładzona i nawilżona.
Czy polubiłam żel myjący z Biolaven ? Nie do końca. Mam mieszaną cerę w kierunku suchej, zanieczyszczoną i problematyczną.
Uważam, że żel za słabo oczyszczał moją skórę. I raczej będę szukać innego kosmetyku do oczyszczania twarzy.


Żel myjacy Biolaven kupicie w Naturalny Punkt Widzenia.


Znacie kosmetyki marki Biolaven ? 

Copyright © 2016 Kosmetyczny Świat Uli , Blogger